Share
Go down

Noah "IX" Silverstone

on Sob Kwi 21, 2018 10:55 pm
Imię: Noah
Nazwisko: Silverstone
Wiek: 29 lat
Płeć: Mężczyzna
Data Urodzenia: 17.08.1989
Narodowość: Anglik
Miejsce Urodzenia: Londyn
Pseudonim: Nine często skracane w różnych dokumentach do IX
Kod Egzorcysty: MJK-951
Inkantacja: Code Crimson
Miejsce Zamieszkania: Staten Island - Mały Domek
Aktywność: Egzorcysta

Wygląd: Zacznijmy od pierwszych rzeczy, które rzucają się w oczy. Jest mierzący 185 cm mężczyzną o jasnych włosach, praktycznie zawsze ułożonych w „artystycznym nieładzie”. Dość długawe, jednak trzeba przyznać, że dodając do tego jasną cerę i piękne błękitne oczy, już na wstępie możemy stwierdzić, że urodą grzeszy. I to w dość dużym stopniu. Więc, jeżeli ktoś rzeczywiście uznaje to za grzech, to Noah z pewnością trafi po śmierci do piekła, hadesu, czy jakiegoś tam innego, złego miejsca. Waga chłopaka waha się między 74-76 kg w ciągu roku, a to z powodu świąt i innych tego typu zrządzeń kiedy to zmuszany jest do jedzenia i odpoczynku, chociaż wtedy trenuje zazwyczaj na własną rękę by utrzymać formę. Jego mimika nie jest skomplikowana czy bardzo rozbudowana w związku z tym można u niego przyuważyć najczęściej 2 miny. Szczęście które okazuje przez lekki uśmiech i spokój która jest jego standardową miną. Rzadko kiedy na jego twarzy gości ból, smutek czy nawet złość. Jak się ubiera? Normalnie, tak by nie wyróżniać się spośród innych ludzi. Dodatkowo warto wspomnieć o bliźnie na brzuchu po poparzeniu które sam sobie zrobił przez tamtą sytuację. Znamię egzorcysty Noah, znajduje się poniżej obojczyka po prawej stronie.

Charakter:
Jest twardzielem o odrobinie słodyczy, ale próbuje to ukryć, jednak nie jest w tym dobry, ponieważ nosi emocje na twarzy. Lojalny wobec  swoich przyjaciół, honorowy i prawdomówny. Nie atakuje swoich przeciwników z zaskoczenia nawet jeśli nie jest to najmądrzejsza rzecz. Nine to taki gburowaty samotnik do którego trzeba przywyknąć. Ogląda świat w czerni i bieli i tylko  wtedy czuje się usatysfakcjonowany, gdy rzeczy nie są skomplikowane. Jego odwaga podnosi morale na polu bitwy. Choć łatwo go wkurzyć i jest szybki, aby rzucić się na innych, nosi miłość do przybranego ojca  , szacunku dla swoich kolegów i dumę ze swojego zawodu.
"Nine ma to do siebie, że jego pozornie nierozsądne decyzje zwykle sprawdzają się najlepiej ... przez większość czasu przynajmniej." - Tak wypowiedział się o nim egzorcysta po jego pierwszej misji.

Historia:
Noah nigdy nie poznał swoich rodziców. Zaraz po urodzeniu został oddany do domu dziecka gdzie wychowywał się do szóstego roku życia. To właśnie tam uaktywnił się jego gen egzorcysty, za sprawą pomocy innym wychowankom, jak i paniom które się nimi zajmowały. W dniu swoich urodzin został odwiedzony przez mężczyznę w średnim wieku który koniecznie chciał mieć spadkobiercę. Po około miesiącu formalności udało mu się spełnić swoje "marzenie" o synu i zabrać malca z Londynu do Nowego Jorku. Przez krótki czas Noah miał naprawdę szczęśliwe życie, jednak jak to już w życiu jest sielanka nie trwała wiecznie. Gdy blondyn zaaklimatyzował się w nowym miejscu, jego ojciec który okazał się być egzorcystą postanowił szkolić go w tym fachu, nie zważając na to że jest jeszcze bardzo młody, chcąc by ten był już gotowy zawczasu na trudy akademii do której chce go posłać. Cztery lata ćwiczeń ciała i magii ognia przynosiło efekty tylko połowicznie, ponieważ Noah nie był zbytnio "kompatybilny" z tym rodzajem magii. W końcu nadszedł czas na pierwszy dzień w akademii który był początkiem jego kariery. Sprawdzenie znamienia, szczegółowe badania, wszystkie te procedury ciągnęły się w nieskończoność. Będąc w kolejce dostał numer "9" i później wszyscy Ci lekarze właśnie tym numerem tak do niego się zwracali co było początkiem jego przygody z tą liczbą która w następnych miesiącach często występowała w jego życiu, aż ludzie postanowili nadać mu taki pseudonim. Pierwsze trzy lata nauki były dosyć nudne. Wszystkie te teoretyczne bzdety były dla niego mało ważne. "Nie jestem od myślenia, wolałbym raczej wskoczyć do walki i po prostu zacząć robić swoje" - Tłumaczył zawsze egzorcystą prowadzącym zajęcia swój brak zapału do nauki. Prawdą było że ta wiedza przyda mu się podczas walki, szczególnie bestiariusz i zwyczaje demonów by móc przygotować się na wszelkie możliwe scenariusze, dlatego jakoś przemógł się i uczęszczał na zajęcia bez marudzenia. Dwa lata trenowania magii było ciekawym doświadczeniem, ponieważ do tej pory Noah miał styczność z zaklęciami żywiołu ognia, gdyż to właśnie w nich specjalizował się jego ojciec. Udało mu się zaliczyć te szkolenia przeciętnie, nie wybijając się ponad innych którzy wraz z nim uczęszczali w tym czasie do akademii. Kolejne cztery lata były już bardziej ciekawe ponieważ pod dowództwem doświadczonych egzorcystów uczniowie mogli udać się w teren na polowanie. Prawdą było że ich celem były chochliki które nie były zbyt wymagającymi przeciwnikami, jednak poziom jaki prezentowali uczniowie w tym momencie pozwalał do walki jedynie z nimi. Po dziewięciu latach teorii i praktyki przyszedł czas na pełną praktykę która miała trwać rok. Noah został przydzielony do egzorcysty który zajmował się poszukiwaniem śladów wyrw między wymiarowych i zamykaniem ich. Blondyn na początku uważał to zadanie za bardzo ciekawe, gdyż myślał że będzie tam pełno walki i ogólnie wartkiej akcji jednak rozczarował się. Egzorcyści pilnowali by szczeliny nie stały się zbyt wielkie i szybko reagują od razu jak je zlokalizują nie pozwalając tym samym żadnym demonom przedostać się na drugą stronę. Praca bardzo odpowiedzialna i pozwalająca na zwiedzenie sporej części świata po miesiącu nawet zaczęło się to podobać chłopakowi i zastanawiał się nawet czy nie wybrać takiej specjalizacji po tym gdy zda wszelkie egzaminy końcowe które w najbliższym czasie będzie musiał zaliczyć. Nadszedł czas na rozpoczęcie zaliczeń. Pierwszą rzeczą którą mieli zaprezentować uczniowie akademii by zostać jej absolwentami miała być prezentacja magii. Noah nie był wybitny w tej kwestii, jednak udało mu się to jakoś zaliczyć na równi z większości uczniów co wcale nie było takie złe. Kolejne były dwa testy teoretyczne które również zdał na przyzwoitym poziomie, nie chcąc rozczarować swojego ojca. Po tych trzech sprawdzianach wiedzy w bezpiecznych warunkach, przyszedł czas na to by zdać ostatni test. Wykonanie misji zleconej przez centralę. Jego misją okazało się uwolnienie wioski przed opętanym przez demona mężczyzną który zabił swoją córkę i żonę. Postanowiono wysłać razem z nim drugiego chłopaka imieniem Kain który także właśnie kończył akademię. Jeden z nich miał się zająć ewakuacją mieszkańców w razie gdyby drugi nie dał rady pokonać przeciwnika. Podczas podróży postanowili że Nine zajmie się walką z przeciwnikiem, zaś Kain będzie osłaniać ludzi. Gdy dotarli do celu swojej podróży od razu się rozdzielili. Noah dość łatwo znalazł osobnika którego miał zlikwidować. Starszy mężczyzna, cały we krwi z pustym spojrzeniem. Młody egzorcysta wiedział że nie da się już uratować jego duszy i musi go zabić. Nie był zadowolony z takiego obrotu sprawy jednak no cóż, na tym polegała jego praca. Widząc że oponent ma nóż, postanowił wyciągnąć swój miecz. Obydwaj mężczyźni ruszyli na siebie i w ten sposób rozpoczęła się walka. Na początku demon zdecydowanie zepchnął egzorcystę do defensywy jednak ten z każdym kolejnym uderzeniem przyzwyczajał się do tempa i siły swojego przeciwnika by już po chwili zostać stroną atakującą. Po długiej wymianie ciosów udało się Noah zepchnąć przeciwnika pod ścianę i wytrącić oręż z ręki. Kiedy miał zadać ostateczny cios, poczuł olbrzymi ból, po czym zobaczył jak przez jego brzuch przechodzi ostrze które jednocześnie przebiło głowę opętanego mężczyzny. Odwracając się Nine dostrzegł Kaina trzymającego długi, oburęczny miecz którym to właśnie przebił blondyna.
- Nie mogliśmy dostać się do Twojego ojca z powodu jego siły, dlatego postanowiliśmy skasować Ciebie. To powinno osłabić tego starego głupca - Powiedział Kain i wyciągnął miecz.
Po tym gdy ostrze opuściło ciało Noah, rana zaczęła potwornie krwawić.
- Pewnie wykrwawisz się zanim obserwatorzy którzy czuwają nad Twoim egzaminem zauważą to zajście - Odrzekł po chwili patrząc na kałużę krwi po czym odwrócił się i ruszył przed siebie.
- I jeszcze jedno. Nie będziesz samotny tam gdzie właśnie zmierzasz. Niedługo zabijemy też Twojego ojca - Dodał oddalając się od blondyna.
Noah chciał mu zadać wiele pytań jednak nie mógł marnować sił w takim stanie. Ojciec nauczył go co zrobić w takiej sytuacji jednak było to ryzykowne.
- Ignis - Mruknął chłopak ostatkiem sił i skierował płomienie na swoją ranę.
Chciał użyć ognia do zasklepienia rany by móc przetrwać do przybycia drużyny ratunkowej. Krzyczał z bólu, aż wreszcie zemdlał. Nie było pewne czy z powodu ogromnego bólu, czy utraty sił. Obudził się dopiero w szpitalu gdzie dostrzegł swojego ojca i lekarza. Po koniecznych badaniach okazało się że nic już nie zagraża jego życiu. Gdy ojciec się o tym dowiedział na spokojnie przekazał mu już informację że jest pełnoprawnym egzorcystą. Po tygodniu odpoczynku w szpitalu Noah został wypisany po czym wezwano go do sanktuarium w którym nadany został mu oficjalnie kod egzorcysty i pseudonim który bez zaskoczenia pozostał taki sam, jak ten nadany mu przez jego rówieśników w akademii.  Nie obyło się również bez przesłuchania na którym musiał opowiedzieć cały przebieg tej felernej misji. Od tamtego czasu minęło dziewięć lat, a Noah dalej walczy z demonami jednak bez takiej wiary w innych egzorcystów jak wcześniej. Obawiając się że ktoś z nich może być takim samym zdrajcą jak Kain. Koniec.

Ciekawostki:
- Preferuje walkę wręcz i bronią białą, zaś słabo mu idzie używanie magii
- Uwielbia czytać książki i często przesiaduje w bibliotece sanktuarium
- Jest wrażliwy na zmianę pogody
- Mawia że jak skończy z byciem egzorcystą to zostanie rolnikiem
- Lubi ostre jedzenie
- Ma mocną głowę do alkoholu
- Lubi sobie pospać na świeżym powietrzu
- Praktycznie nigdy nie rozstaje się ze swoim mieczem


Ostatnio zmieniony przez Nine dnia Nie Kwi 22, 2018 8:45 pm, w całości zmieniany 1 raz

Re: Noah "IX" Silverstone

on Nie Kwi 22, 2018 6:25 pm
Wszystko poprawione.

AKCEPT!

Na start otrzymujesz 150 pkt.


Gratuluje!
Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach