Share
Go down

Nathaniel "Folklore" Greed

on Czw Kwi 26, 2018 1:15 pm
Imię: Nathaniel
Nazwisko: Greed
Wiek: 36
Płeć: Mężczyzna
Data Urodzenia: 13.01.1982
Narodowość: Amerykanin
Miejsce Urodzenia: Nowy York
Pseudonim: Folklore
Kod Egzorcysty: MON-358
Inkantacja: Biyeiin bolon sünsnii ev negdel (włos. "Jedność ciała i ducha")
Miejsce Zamieszkania: Apartament na Staten Island
Aktywność: Aktywny Egzorcysta- Nauczyciel, burdel tata

Wygląd:
190 centymetrów wzrostu i 85 kg wagi- są to podstawowe liczby do określenia postury Nathaniela. Na swoim umięśnionym ciele posiada dwa tatuaże:rękaw , a także najważniejszy znajdujący się bezpośrednio na jego lewej piersi . Do kompletu dorzucono liczne blizny, które mężczyzna zdobył w ciągu setki lat wojen. Najbardziej charakterystyczną z nich jest ta przecinająca cały tors od prawego ramienia do lewego biodra. Jeśli chodzi natomiast o znamię egzorcysty to w przypadku Folka pojawiło się ono po prawej stronie szyi.
Ponadto jego lewe ucho posiada kolczyk w postaci małej fioletowej czaszki na łańcuszku.
Co do najczęstszego ubioru to można do tego zaliczyć czarną, lekko wytartą ramoneskę, koszulę w kratę narzuconą na koszulkę jednego z jego ulubionych zespołów, bawełniane spodnie oraz czarne conversy.


Charakter:
Nathaniel to osoba, która bardzo wiele doświadczyła w swoim długim życiu. Lata nauki i surowe wychowanie pod okiem mistrza nauczyło go specyficznej dyscypliny i powściągliwości. Folk stara się bowiem być perfekcjonista w tym co robi. Żyjąc zgodnie z kodeksem egzorcystów zawsze stara się uratować ludzkie życie. Wydawaćby się mogło, że wieloletnia praktyka w zawodzie stworzyła u niego znieczulicę- tak się jednak nie stało. Nate za każdym razem przeżywał bardzo personalnie egzorcyzmy. Każde uśmiercenie człowieka opętanego uznawał jako konieczne dla czynienia dobra, lecz stanowiło to u niego pewnego rodzaju porażkę. Napędzało goto do samodoskonalenia siebie i swoich zdolności- nie chciał bowiem już nigdy więcej doświadczać uczucia, iż nie był w stanie komuś pomóc. Każdy mógłby pomyśleć, że z powodu praktyki zawodowej przez lata jest on bardzo ponurym człowiekiem. Nic bardziej mylnego! Nathaniel to jedna z najpogodniejszych osób jakie można spotkać na tym świecie. Ten wieczny leniwiec zdaje się żyć bez trosk. Całe dnie spędzić mógłby na oglądaniu telewizji w swoim dresie, spuszczaniu wpierdolu niemiłym klientom, a także popijaniu whiskey- bez coli. Całokształt powierzchownego zachowania Nathaniela powoduje, że ludzie przyczepiają mu plakietkę sprośnego faceta po 30, który prowadzi swój klubik nocny, aby pieprzyć laski za darmo, a nawet na nich zarabiać. Trochę jest w tym prawdy- Nate zawsze lubił otaczać się pięknymi, młodymi kobietami. Kto wie, może było to spowodowane brakiem matki we wczesnym stopniu rozwoju? Musiało być jednak coś co zachęcało kobiety do przebywania w jego towarzystwie. Można było dojść do tego dopiero po dłuższym poznaniu mężczyzny. Zacznijmy od tego, że mężczyzna roztaczał wokół siebie otoczkę zaufania i sprawiał wrażenie protektora. Każdą kobietę, która pracowała w jego renomowanej placówce traktował bardziej jak kogoś bliskiego, aniżeli dziewczynkę, która ma zarabiać dla niego pieniążki. Więzi międzyludzkie były dla niego bardzo ważne toteż zawsze gotów był bronić bliskich. Pokazywał to chociażby wtedy kiedy jakiś zdesperowany klient nie potrafił zaakceptować słów odmowy ze strony pracownicy. Dzięki temu ludzie przebywający w jego towarzystwie, a zwłaszcza pracownice czuły się bardziej jak w domu, o co zawsze dbał chociażby poprzez wspólne śniadania.
Inteligentny mężczyzna, który potrafi zasłonić swoich bliskich własnym ciałem kiedy wymaga tego sytuacja to w końcu rzadkość..

Historia:
Życie egzorcysty zawsze było pełne niebezpieczeństw przez co każdy kto wstępował na tą ścieżkę musiał liczyć się z jego stratą. Liz nie była jednak świadoma tego, że na tym świecie istnieją rzeczy, przy których smierć wydaje się być tą przyjemniejszą opcją. Dziewczyna dowiedziała się o tym już podczas jednej ze swoich pierwszych misji jako młoda egzorcystka. To miało być proste zadanie. W pewnej europejskiej wiosce stowrzyła się nieduża wyrwa, z której do świata ludzi powoli przedostawały się pomniejsze demony. Stwory te zaczęły opętywać mieszkańcow wioski i z czasem okazały się problemem, którego nie można było ignorować. Jako, że zarząd zakategoryzował misję jako łatwą, postanowiono wysłać na nią jedynie Liz wraz z jej ówczesnym mistrzem. Po wysłuchaniu rozkazów dwójka udała się na misję.
Po przybyciu na miejsce okazało się jednak, że demony, które opętały mieszkańcow był z gatunku ifritów, a co za tym idzie przepełnione były mocą magiczną. Bitwa ciągnęła się długie minuty. Mistrz dziewczyny zaczął od zamknięcia wyrwy, dzięki czemu udało mu się ograniczyć ilość przeciwników. Niestety ilość i tak była przytłaczająca. W ferworze walki uczennia i jej mentor zostali oddzieleni od siebie. Mentor pojedynkował się z demonami w samym centrum wioski, kobieta zaś przesunęła swoja pozycję do pobliskiego lasu. Dziewczyna zdecydowanie przeliczyła swoje siły i zaledwie po paru minutach została przygwożdżona do ziemi przez grupę demonów. Ifrity należą do demonów posiadajacych samoświadomość i dużą inteligencję, dlatego też postanowiły one całkowicie zniszczyć kobietę. Pozbawiając ją dolnej części ubioru zaczeły gwałcić ją po kolei. Może minęły sekundy, minuty, a może nawet godziny. Dziewczyna nie była w stanie tego stwierdzić. Dla nie jbył to już koniec- całkowite upokorzenie. Nie zmieniło nic nawet przybycie mistrza, który uratował ją ze zbiorowego gwałtu niszcząc demony. Liz pozostała już jedynie pustą powłoką. Ostateczny cios miał jednak dopiero nadejść.
Był to już drugi miesiąc kiedy kobieta zrozumiała, że jest w ciąży. W tamtym momencie próbowała ona targnąć się na swoje życie- egzorcyści jednak nie mogli na to pozwolić. Było to bowiem wbrew ich głównej zasady, która mówiła iż trzeba bronić życia ludzkiego nawet za cenę swojego.
Po siedmiu miesiącach, a dokładnie trzynastego dnia pierwszego miesiąca na świat przyszedł Nathaniel. Matka jednak nie cieszyła się z jego istnienia. Wręcz przeciwnie- parę dni po jego narodzinach powiesiła się w swoim pokoju.
Zarząd postanowił zająć się dzieckiem. Wiadome było jednak, że pozostawienie go w sakntuarium może zagrażac jego życiu. Wtem z inicjatywą wyszedł jeden z najbardziej doświadczonych mistrzów zakonu- sam Ganbold. Zaproponował on iż zabierze on chłopca do swojego rodzinnego kraju, którym była Mongolia, i tam osobiście zajmie się jego wychowaniem. Zgoda została wyrażona, a mężczyzna wraz z dzieckiem następnego dnia udali sie w podróż do kraju na dalekim wschodzie. Zamieszkali oni w odosobnionej chatce w górach. Z dala od ludzi mistrz mógł w spokoju zająć się wychowywaniem chłopca.
Lata mijały, a Ganbold zajmował się chłopcem od najmłodszych lat wpajając mu dyscyplinę. Podstawowe wychowanie trwało do 5 roku życia kiedy to u młodzika objawiło się znamie egzorcysty. Stało się to podczas jednej ze wspólnych wędrówek po pobliskiem lesie. Omijajac jedno drzewo po drugim chłopec zobaczył w oddali jak grupa lisów atakuje samotnego królika. Nie myśląc za wiele chłopiec ruszył na pomoc ofierze. Łapiąc pierwszy lepszy badyl, który miał pod ręką rucił się na grupę lisów, w postaci 3, wymachując swoją tymczasową bronią. Spłoszone zwierzęta niechętnie, ale postanowiły odpuścić dzisiejsza wyżerkę. Nate widząc ledwo żywego królika zdecydował się nim zaopiekować. Podnosząc go na ręce poczułna swojej szyi przyjemne ciepło. Po chwili uczucie zniknęło, a na jego miejscu pojawił się znak egzorcysty.
Od tego momentu zaczął się długoletni i morderczy trening chłopaka. Ganbold stopniowo zaczął wprowadzać młodzieńca w arkana świata egzorcystów. Stopniowo i sukcesywnie wpajał mu informacje dotyczące demonów oraz zagrożenia jakie stwarzają dla ludzi na ziemi. Stary mongoł był tradycjonalistą toteż zadecydował iż podstawą treningu chłopca będzie wzmocnienie ciała i duszy. Postanowił on nauczyć młodzieńca starej mongolskiej sztuki walki- Sippalgido. Styl ten posiadał wiele zalet i uczył użytkownika całkowitej kontroli nad swoim ciałem. Konieczne do tego było jednak poznanie samego siebie, a co za tym idzie wymagany był również trening mentalny. Przez 5 lat Nate skupiał się głównie na opanowaniu podstaw Sippalgido. Nie było to łatwe zadanie. Chłopak przypłacił to wieloma siniakami, zerwanymi ścięgnami oraz wielokrotnym wycieńczeniem. Mordercze treningi fizyczne w ciągu dnia i długie medytacje w nocy w końcu stały się na tyle powszednie w życiu Folka, że z czasem zaczęły być nie tylko męczarnią, ale i przyjemnością.
Kiedy Nate skończył 10 lat Mistrz stwierdził iż chłopak jest na odpowiednim etapie, aby zaczął zgłębiać tajniki magii. Do gustu szczególnie przypadły chłopakowi błogosławieństwa oraz magia błyskawic i to właśnie na nich zaczał skupiać się chłopak. Teraz jego codzienny plan działania uległ pewnym zmianom: od poranku do obiadu chłopak skupiał się na treningu fizycznym, popłudniami ćwiczył zaklęcia, a wieczorami medytował, aby wzmocnić swojego ducha. Dwa razy w tygodniu zaś spędzał on dzień z Ganboldem, który wprowadzał go coraz bardziej w świat egzorcystów. Tak wyglądał każdy dzień chłopaka az do 17 roku życia.
W tym czasie Nate dał radę opanować niemalże całkowicie Sippalgido, a także wzmocnił swoje umiejętności magiczne. Wtedy właśnie Ganbold postanowił iż jest czas, aby Folk wspomógł go w działaniu przeciw złu. Razem zaczeli udawać się na łatwiejsze misje, w których Nate miał być wsparciem. Wszystko to miało na celu powiększenie doświadczenia chłopaka i dania możliwości na wykorzystania zdobytej wiedzy i umiejętności w praktyce. Wspólne misje trwały łącznie przez 5 lat, przy czym ostatni rok Ganbold uznał jako rok pełnej praktyki egzorcysty. Zwieńczeniem tego wszystkiego miała być misja, na którą chłopak został wysłany samotnie. Zadanie miało jasno określony cel- w jednym z azjatyckich lasów zamieszkał opętany, który od jakiegoś czasu mordował zwierzęta oraz ludzi, którzy zapuścili sie w tamte rejony. Chłopak bez słowa udał się do wyznaczonego miejsca. Przygotowany na wszystko zaczał eksporować las. Nie minęło wiele czasu kiedy napotkał swojego przeciwnika, kórym okazał się być Czart. Jak się okazało opętanie doszło już do tego stopnia, że niemożliwym było uratowanie ofiary. Chłopak postanowił zabić zło w ciele człowieka. Dzięki latom treningu nie okazało się to trudne i już po chwili demon wraz z człowiekiem opuścili świat ludzi.
Po tym zajściu Ganbold postanowił wraz z chłopakiem powrócić do Nowego Yorku. Po przybyciu na miejsce od razu udali się do sanktuarium. Tam mistrz przedstawiłcałe sprawozdanie ze szkolenia chłopaka. Zarząd nie był jednogłośny, jednakże postanowiono wcielić chłopaka w szeregi egzorcystów. Przydzielony mu został kod MON-358. On sam zaś obrał na swój pseudonim słowo "Floklore". Od tego momentu chłopak był pełnoprawnym egzorcystą, a co za tym idzie mógł zacząć wieść życie w taki sposób jaki chciał.
Przez 7 lata chłopak aktywnie i najczęściej w pojedynkę, wykonywał liczne misje. Przez ten czas szlifował posiadane przez siebie umiejętności i zbierał doświadczenie. Dzięki temu na jego koncie zebrała się dosyć pokaźna kwota. Szczęśliwe życie zostało jednak zakłócone przez ogromny cios zadany prosto w serce. W wieku 25 lat Nate doświadczył straty najważniejszej osoby w swoim życiu- Ganbolda. Mężczyzna pomimo podeszłego wieku wciąż aktywnie uczestniczył w życiu egzorcystów wykonując misje. Niestety na jednej z nich przeciwnik okazał się być nieprzewidywalny, a może to była nieuwaga starca, i widząc swoją nieuchronną porażkę postanowił samem usię zdetonować zabierając ze sobą również starca. Zarówno z Ganbolda jak i demona nie zostało dosłownie nic.
Załamany chłopak postanowił udać się w miejsce gdzie spędził ze swoim mistrzem wiele lat. Załamany przez wiele tygodni nie mógl skupić się na niczym konkretnym. Nate wiedział, że świat egzorcystów jest niebezpieczny i trzeba być gotowę na utratę życia i bliskich, lecz wydało się to chłopakowi bardzo niesprawiedliwe. Wszystko zmieniło się jednak pewnego dnia.
Przeglądając stare graty Nate trafił na swoją pierwszą książkę, która otrzymał od swojego mistrza. Otwierając pierwszą stronę zobaczył zdanie napisane przez swojego mistrza: "Jedność ciała i ducha". Te zdanie było dla chłopaka niczym kubeł zimnej wody. Przez tyle lat jego mistrz wpoił mu przecież, że smutek i żal tylko względnie osłabiają duszę. Moga być bowiem również wzmocnieniem dla niej. Po tym zajściu Nate ponownie wrócił do medytacji i treningów, aby po 3 latach w pełni sił powrócić  do Nowego Yorku. Postanowił tam, że nie ma zamiaru mieszkać w sanktuarium. W tym celu kupił i wyremontował jeden ze starych domów na Staten Island. Jako przykrywkę stworzył w nim dom uciech oraz bar. Na piętrze zaś mieścił się jego duży apartament. Dzięki temu chłopak był w stanie korzystać ze swoich pieniędzy bez ograniczeń, a także aktywnie działać jako egzorcysta. Taki stan rzeczy trzyma się aż do dziś.

Koniec.

Ciekawostki:
- Posługuje się zarówno językiem angielskim jak i mongolskim
- Opanował sztukę walki Suppalgido
- Uwielbia słodycze
- Posiada prawo jazdy kat. A oraz B
- Jego ulubionym daniem jest spaghetti
- Czasem przegina z alkoholem
- Jest mentorem egzorcystów- odbywa z nimi praktykę
- Uwielbia Hazard
- Jest uzdolniony artystycznie i muzycznie

Re: Nathaniel "Folklore" Greed

on Sob Kwi 28, 2018 12:54 am
Karta ładna, przejrzysta i typowa dla egzorcystów, także nie mam, co się przyczepić. Chociaż powściągliwy burdel-tata? Śmiesznie.

Na start otrzymujesz 320 PD oraz zezwolenie na użytkowanie jednej magii na poziomie 4.

Kartę zamykam i przenoszę. Życzę miłej gry.
Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach