Share
Go down

Rosie Barr

on Pią Kwi 27, 2018 9:07 pm
Imię: Rosie Anne
Nazwisko: Barr
Wiek: 29
Płeć: kobieta
Data Urodzenia: 16.10
Narodowość: Amerykanka
Praca: pielęgniarka na NICU
Miejsce Urodzenia: Nowy Jork
Miejsce Zamieszkania: Brooklyn, Mieszkanie
Świadomość istnienia świata magicznego: traktuje jako urban legend

Wygląd: Shantel VanSanten
Dość wysoka (175 cm) i szczupła (57 kg) kobieta o długich, lśniących włosach w kolorze jasnego brązu lub blondu, w zależności od tego jak zaszaleje u fryzjera. Jej niebieskie oczy są pełna łagodności i naiwności. Nie posiada żadnych szczególnych znaków czy znamion na ciele, a jej blizny z młodości czy nawet teraźniejszości są może i liczne, lecz niezauważalne. Największa z nich znajduje się nad lewym łokciem i ma niecałe 2 centymetry. Wypadek na obozie letnim (a także ostateczny znak, że jest mieszczuchem i nie da się nic z tym zrobić). Nie posiada także tatuaży, choć nie ma nic przeciwko nim. Po prostu uważa, że to nie dla niej, a także nigdy nie wymyśliła nic takiego, czego byłaby pewna, że nie będzie nigdy żałować.

Charakter:
Rosie jest osobą zdecydowanie godną zaufania. Potrafi wysłuchać, często nawet doradzić, jest świetnym materiałem na przyjaciela, jeśli tylko nie jest w pracy (a pracuje dość sporo), będzie służyć ramieniem, a także chusteczką. Jest odpowiedzialna, zarówno w pracy, jak i bez, nie zapomina niemal o niczym, nie spóźnia się, ani nie plotkuje. Okej, plotkuje, ale wie co można powiedzieć, a co nie, aby nie zdradzić żadnych tajemnic, ani nie zranić zbyt mocno drugiej osoby.
Jest dość towarzyską osobą, ale jej idealne spotkanie towarzyskie jest przy stole, z winem, może nawet z jakaś planszówką? Nie jest ich wielką fanką, ale raz na jakiś czas może w coś pograć. Lubi też samotność, czytać. Najlepszym sposobem na odstresowanie się dla niej jest sprzątanie i gotowanie, stąd jest i idealną panią domu. Brzmi idyllicznie, jakby Rosie nie miała żadnych wad? Ma je, owszem. Jest pamiętliwa - jak ktoś ją zrani, to może i wybaczy, ale nie zapomni i sprawi, że każdy doskonale o tym będzie wiedział. Oprócz tego, jest dość niezdarna, na całe szczęście tylko prywatnie, w pracy jeszcze nie miała żadnej wtopy. Nie jest też najbardziej inteligentną i wykształconą osobą. Nie ma nawet ambicji, aby móc rozmawiać na każdy temat, niezależnie czy w grę wchodzi fizyka kwantowa, filmy oskarowe czy nawet polityka. Czasem powoduje to, że czuje się źle, czy dziwnie, ale generalnie na co dzień nie przeszkadza to jej. Może dlatego, że w pracy się sprawdzała i uśmiech rodziców jej pacjentów więcej dla niej znaczył, niż krzywe spojrzenie znajomych, nie mówiąc o osobach, których nawet nie zna. Jest też dość wrażliwa, więc bardzo często się wzrusza, czy rozpamiętuje po pracy to, co się w jej trakcie stało.

Historia:
Rosie urodziła się jako drugie dziecko państwa Barr, którzy byli raczej przeciętnymi mieszkańcami Nowego Jorku. Dentysta i nauczycielka biologii w liceum. Pieniędzy nie było na tyle, aby zamieszkań na Manhattanie, mieszkali więc w Brooklynie. Zgiełk wielkiego świata znali tylko z dość rzadkich wycieczek na drugą stronę mostu.
Dlatego też żyło im się całkiem nieźle. Przeciętnie raczej, ale w taki pozytywny sposób. Nie brakowało im niczego, nawet luksusu, bo go nie znali. Życie przeciętne, oceny w szkole przeciętne, marzenia również przeciętne. Zarówno Michael, jak i jego młodsza siostra mieli jednak plany na przyszłość. Ten pierwszy chciał zostać policjantem, co mu się z resztą udało. Młodsza Barrówna nie miała aż tak sprecyzowanych planów. Myślała trochę o medycynie, ale to ciężkie, wymaga świetnych ocen i wielkich pieniędzy na studia. Zdecydowała się na coś pokrewnego, ale ją to satysfakcjonowało. Została pielęgniarką. Wiedziała, że chce pracować z dziećmi, bo zawsze je lubiła i gdyby jej to nie wyszło, to pewnie zostałaby przedszkolanką, a może nauczycielką jak jej matka? W każdym razie jej wyszło, i choć często boli ją widok chorych dzieci, doskonale się czuje pracując z tymi naprawdę,  naprawdę najmniejszymi pacjentami.
Życie mogło wydawać się sielanką, bo dostała pracę, która jej pasuje, z rodzicami się świetnie dogadywała, z bratem miała równie dobre relacje i nawet wynajęli wspólnie mieszkanie, chcąc się wyrwać z rodzinnego domu, a nie będąc w żadnych zobowiązujących związkach.
Wtedy nastąpił sądny dzień, dzień w którym niemal skończył się jej świat. Michael został postrzelony w jednej z akcji, w której brał udział. Został zraniony, wylądował w szpitalu, tak samo jak partner. Tylko, że Barr, w przeciwieństwie do innych nie wyszedł z tego cało. Nie wyszedł z tego wcale. Jego śmierć została zakwalifikowana jako śmierć na służbie, co było chlubą, w końcu bronił swojego kraju, robił to co kochał, ale jego rodzinę bolało to tak samo. Rosie była załamana, nie mogła się podnieść, przeniosła się z powrotem do rodziców, wzięła bezpłatny urlop w pracy. Trochę to trwało, zanim pozbierała się, a w tym pomógł jej właśnie partner Michaela. Znała go już wcześniej, ale to w nim znalazła oparcie i sama nie wiedzieć kiedy, zakochała się w nim. Koniec

Ciekawostki:
✘ nie przepada za imprezami, głośną muzyką, alkoholem i tak dalej. Nigdy nie przepadała, nawet w liceum. Wtedy wolała nocowanie, wiadra popcornu i ckliwe komedie romantyczne
✘ nie wierzy w magię, nawet taką na urodzinach dzieciaków. Jest realistką, nie istnieją potwory, zjawy, zombie ani nic takiego.
✘ Przez to że pracuje w szpitalu i często całą noc jest na nogach, nauczyła się zasypiać w każdej sytuacji, w karzdej porze dnia i niezależnie od tego, czy jest łóżko, czy krzesło w pobliżu
✘ Pomimo, że uwielbia dzieci, nie widzi się w roli matki. Może dlatego, że musiałaby ograniczyć pracę, w której się czuje doskonale
✘ Nie przepada za fantastyką, ani książki, ani filmy, nawet planszówki. Choć tak naprawdę mało którą grę lubi, ale jest gotowa dalej szukać czegoś, bo wie, że na pewno jest coś, co się jej podoba, w końcu musi znaleźć sobie jakieś konkretniejsze hobby!

Re: Rosie Barr

on Sob Kwi 28, 2018 1:31 am
Nie mam do czego się przyczepić, zatem z przyjemnością ogłaszam:

Akcept!

Na start otrzymujesz ode mnie 80 PD

Kartę zamykam i przenoszę. Życzę miłej gry.
Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach