Share
Go down

Re: #1 - Niezapowiedziana wizyta

on Wto Maj 08, 2018 1:13 pm
Scarlett myślała, że więcej się dowie, ale jak widać to nie był temat do rozmowy dla Giotto. Postanowiła uszanować to i dalej nie drążyć tej nueprzyjemnej tematyki. Poza tym nie chciała mężczyzny ani zasmucić, a tym bardziej rozłościć. Bo przecież to też mogło się zdażyć.
Blondynka leżąc trochę się podciągnęła i złożyła na ustach Shada kròtki, ale namiętny pocałunek. Potem wròciła do poprzednoej pozycji.
- Na trochę się zdrzemnę - odrzekła.
Jej powieki stawały się co raz cięższe, aż je zamnęła. Pierwszy raz zasnęła spokojnym snem. Bez dzwnym wizji i osòb, ktòrych nie znała. Myślała tylko o tym że już nue jest sama ma Nero. Będzie dbać o niego jeszcze bardziej. Miała nadzieję, że nic się nie zdarzy co mogło by zburzyć ich sielankę.

Re: #1 - Niezapowiedziana wizyta

on Sro Maj 09, 2018 2:14 am
Nero ogólnie nie był nigdy zbyt rozmowny i zapewne potrzebował trochę czasu, by wyjawić nieco więcej szczegółów Alexis i by zaakceptować ją, w pewien sposób, jako swój prywatny konfesjonał. On bowiem rozumował związek w ten sposób, że nie tylko jest to spełnianie swoich potrzeb cielesnych oraz wymiana czułości, ale również wspólne planowanie, rozmowy, życie dla i z drugą osobą, włączając w to wszystko dobre i złe. Na wszystko jednak przyjdzie czas, dlatego nie było sensu się spieszyć i zmuszać do czegoś, co nie byłoby naturalne.
Poczuł przyjemne mrowienie, gdy obdarowała go soczystym pocałunkiem, który oczywiście odwzajemnił. Był niesamowicie wciągnięty w każdy kontakt fizyczny z nią, bowiem pociągała go na każdy możliwy sposób. Nie chciał jednak się spieszyć z czymkolwiek, dlatego gdy tylko przerwała zajście i ułożyła się na nim wygodnie, on tylko wplótł ponownie dłoń w jej włosy i zaczął je mierzwić, dając jej swoją "zgodę" na to, by odpoczęła. Należało jej się za to wszystko, co dla niego dzisiaj zrobiła. Poza tym, było widać po niej, że była nieco przepracowana, gdyż już po chwili zasnęła wtulona w niego, a on tylko spoglądał na nią co jakiś czas, oglądając przyciszony telewizor, uświadamiając sobie, co tu właściwie zaszło. W końcu miał kogoś, był z kimś i stał się dla kogoś najważniejszy. W końcu ktoś go docenił...

Re: #1 - Niezapowiedziana wizyta

on Czw Maj 10, 2018 1:27 pm
Może kiedy Alexis sprawi, że Shadow będzie bardziej otwarty dla innych, ale raczej musi najpierw przyzwyczaić się na tą nową sytuację jaka powstała. W sumie nie tylko i Giotto musi to jakoś zaakceptować. W pewien sposób Lacroix też powinna się jakoś przyzwyczaić. Dla niej to przez długi czas będzie nowość. Zrobiła pierwszy krok, ale... jak się powiedziało A to i trzeba powiedzieć B.
Oczywiście jak każda kobieta bała się, że szybko się znudzi mężczyźnie, albo po prostu ją zostawi bez powodu. Kryła to głęboko w sobie, choć wiedziała, że Shad taki nie jest, jednak od zawsze rodzi się strach, który ma wielkie oczy.
Gdy już przysnęła słyszała przyciszony telewizor, ale nawet nie zauważyła jak zasnęła jak kamień. Śniło jej się piękny sen, że była z Giotto nad jeziorem. Po chwili wypłynęli łódką. Zanim się zorientowała łódka zaczęła tonąć, a w głębie ciągnęły ją jakieś ręce, a Shad został opętany i wepchnął ją w tą masą rąk.
- Nie! - krzyknęła.
Po chwili cała aż drżała. Rozejrzała się, była tylko ona i Giotto. Powoli usiłowała się uspokoić. Przytuliła się do mężczyzny. W myślach powtarzała sobie, że to tylko zły koszmar i tylko tyle.

Re: #1 - Niezapowiedziana wizyta

on Czw Maj 10, 2018 9:18 pm
W tym wypadku raczej ciężko było mówić o tym, że Alexis mu się "znudzi". Giotto nie był typem osoby, która odkładała kogoś na bok. Wbrew pozorom, bardzo potrafił się przywiązywać do ludzi i jeśli już kogoś do siebie dopuścił, to był to dla niego ktoś ważny do końca życia. Z Lacroix liczył, że będzie właśnie podobnie, gdyż ona jako pierwsza poznała go od tej bardziej przyjemnej strony i zaoferowała mu coś, czego od nikogo jeszcze nie otrzymał: uczucie. Być może ona jeszcze nie miała świadomości tego, jak wielkie rzeczy tu zaszły, aczkolwiek on, gdy tak przyglądał się jej śpiącej, zaczynał rozumieć, jak daleko zabrnęli i że teraz nie ma odwrotu.
Nawet nie zauważył, kiedy przysnął, rozluźniając nieco uścisk. Obudził go dopiero krzyk ukochanej, która zerwała się na moment z łóżka. Cała drżała i miała nierówny oddech. Po chwili wtuliła się w niego z powrotem, próbując się uspokoić. Nero instynktownie docisnął ją bardziej do siebie, chcąc zapewnić jej uczucie bezpieczeństwa poprzez objęcie.
- Spokojnie, jestem tu - zapewnił ją.
Zaczął ją głaskać po głowie, by tylko jak najszybciej doszła do jakiejkolwiek równowagi, nie mogła przecież być taka zestresowana u niego. Była przecież u swojego faceta, zatem tu powinno być miło, przyjemnie i co najważniejsze - bezpiecznie.
- Zły sen? - spytał, choć chyba nie musiał. To na pewno był jakiś koszmar.

Re: #1 - Niezapowiedziana wizyta

on Czw Maj 10, 2018 9:30 pm
Gdy ponownie wtuliła się w Giotto i przy okazji usłyszała jego głos powoli zaczęła dochodzić do siebie.
- Często mi się zdarzają takie sny. Jakby przez to, że uśmiercam demony. Jednak tym razem był inny - zaczęła.
Odkręciła się tak by spojrzeć Shadow w twarz.
- W moim śnie byliśmy nad jeziorem, potem płyneliśmy łòdką, następnie ona zaczęła przeciekać. A Ty zostałeś opętany wrzuciłeś mnie do głębi gdzie były demony. Wyciągały po mnie ręce. Potem się przebudziłam - wyjaśniła.
Alexis wtuliła się jeszcze bardziej w swojego mężczyznę. Czuła, że on też pogłębia uścisk. Powoli chciała znòw zasnąć. Chyba była przepracowana.
Może i tak. Powoli przymknęła oczy. Zaczęła myśleć o czymś przyjemnym.
Miała nadzueję, że jej sen nigdy się nie spełni. Powoli znòw odpłynęła we śnie.

Re: #1 - Niezapowiedziana wizyta

on Czw Maj 10, 2018 11:22 pm
To nie było normalne, gdyż koszmary były często zwiastunem czegoś złego, bądź oznaką przemęczenia, przepracowania i niezdrowego trybu życia. Była egzorcystką, zatem wszystkie te objawy mogły się nasilać. On, jako ktoś, kto nie sypiał praktycznie w ogóle, miał już "wyćwiczone" sny. Nie śnił w ogóle, gdyż medytował i utrzymywał pozorny poziom skupienia, dzięki temu ciało i organizm odpoczywały, a on sam nie był narażony na mary senne. Być może wypadało przekazać te tajniki Alexis, jeśli miała z tym rzeczywiście problem.
Głaskał cały czas ukochaną, słuchając jej uważnie.
- Tak nie powinno być - odparł. - Musisz się wysypiać - zarządził wręcz i spojrzał na nią, zastanawiając się chwilę.
- Mam pewien plan, ale później ci o tym powiem, teraz śpij - poinformował ją i delikatnie cmoknął ją w czoło, by później przykryć ją kocem oraz dalej głaskać.
W jego głowie zrodziła się pewna myśl, by przekazać wiedzę o medytacji Scarlett, jednakże teraz nie warto było sobie tym zaprzątać głowy. W chwili obecnej i tak by niewiele zrobili, a być może po pierwszym niespokojnym śnie, nie była narażona na następny tego dnia. Tym razem jednak postanowił wytrwać przy niej i spoglądać na nią od czasu do czasu, uśmiechając się lekko do samego siebie. Aktualnie miał w swych ramionach wszystko...

Re: #1 - Niezapowiedziana wizyta

on Sob Maj 12, 2018 2:32 pm
Ten sen chciał ukazać Lacroix, że boi się takich rzeczy. Widać, że nie chce stracić Giotto. Tym bardziej nie chce by mężczyzna został opętany. Nie wybaczyła by sobie gdyby do tego doszło. Nie umiała by go zabić, bo w sumie to jeden z ratunkòw.
Gdy już zasnęła nie słyszała jak jej telefon brzęczał. Prawdopodobnie mògłbyć Zakon albo pewien facet co na siłę chciał poderwać Alexis. Jednak ona go nie chciała bo liczył się wtedy jak i teraz tylko Shadow. Nie zamieniła by go na nikogo innego. Oczywiście jak każdy ma wady, blondynka też, choć by nikt tego nie przyznał. Jako Egzorcysta człowiek musiał się poświęcić sprawie w całości, być cierpliwym, nawet perfekcjonistą. Francuzka jednak nią nie była. Nie to, że wszystko na odwal robiła tylko po prostu jej perfekcjonizm nie ròwnał się pedancji.
Poza tym jak już pokazała umiała być Panią domu. Jak się wyśpi to ugotuje mu porządną zupę albo zrobi spagetti. Tak naprawdę to Lacroix nie wiedzieła czy Giotto ma jakieś ulubione dania. Tak naprawdę nigdy nie widziała by w jej obecności, jak byli w Zakonie coś jadł.
Gdy się obudzi to poprosi go o listę co lubi. Poza tym chciała dbać o niego. Teraz byli partnerami, ale na życie. Miała nadzieję, że sobie z tym poradzą. To była nowość. Alexis chciała być jak najlepsza dla Giotto. Miała nadzieję, że sobie poradzą. On jednak będzie u siebie, a ona w Zakonie. Jednakże postanowiła przez sen, że będzie często go odwiedzać i spotykać się z nim.

Re: #1 - Niezapowiedziana wizyta

on Wto Maj 15, 2018 11:58 pm
Część snów być może była proroczych, aczkolwiek nie przypominał sobie, by Alexis robiła za jakieś medium, czy też była aż tak mocna mentalnie, by móc zaglądać w przyszłość. Zapewne była to zwyczajna iluzja jej prostych strachów, które objawiały się właśnie w takich postaciach: śmierci, opętaniu najbliższych, czy stracie czegoś ważnego. Nie było w tym nic złego, ba! to było w zupełności normalne, każdy przecież, kto sypia, musi mieć sny i nie zawsze są one dobre. Shadow się uodpornił na to, gdyż rzadko kiedy spał i ograniczał tego typu kłopoty do minimum, Lacroix jednak nie była nim, więc musiała sobie radzić na własny sposób z problemami.
Jeśli chodzi o cechy perfekcjonizmu Alexis, to było je widać w części zadań, które wykonywała. Solidnie wykonywała swoją prace, zadania domowe również nie były jej obce, a wszystko to godziła jeszcze ze swoimi pasjami i odpoczynkiem - była dobrą panią domu, co potwierdziła tylko dzisiejszym przygotowaniem dla niego obiadu, orientując się w jego kuchni dużo lepiej, niż on sam.
Obserwował ją uważnie, głaszcząc ją cały czas po głowie, by ani na moment nie zabrakło jej czułości z jego strony. Dosyć szybko weszło mu to w nawyk, jeśli mam być szczery, gdyż jego delikatne palce tylko na moment opuszczały jej skórę, by następnie znowu ją gładzić, często również mierzwiąc włosy, czy bawiąc się nimi na różnorakie sposoby. Pilnował by było jej przyjemnie, wygodnie, ciepło i bezpiecznie, bo to przecież było teraz jego zadanie.

Re: #1 - Niezapowiedziana wizyta

on Nie Maj 20, 2018 11:53 am
Alexis nie wiedziała ile czasu minęło od tego kiedy już zasnęła na dobre. Tak naprawdę nic jej się nie śniło. Chyba nadszedł czas, że musiała tyle odpocząć.
Gdy na nowo odtworzyła oczy od razu rozpoznała dom Giotto. Cały czas też odczuwała jego obecność. Powoli wstała uwalniając się z objęć Nero.
- Nie długo będę wracać, ale jeszcze Ci ugotuje jedzenie to po prostu sobie odgrzejesz - powiedziała.
Z ręki zdjęła gumkę i związała sobie swoje długie blond włosy. Powyjmowała ròżne przybory do gotowana. Ugotowała mu zupę i upiekła mięso. Postanowiła resztę produktòw włożyć do lodòwki.
Następnie podeszła do mężczyzny i wspieła się na palce i pocałowała Shada.
- Zjedz wszystko, albo pòźniej schowaj - powiedziała.
Zchyliła się po swoją komòrkę. Na jej twarzy ukazał się grymas niezadowolenia. Okazało się, że odezwał się Zakon, no i też Lacroix niechciany adorator. Nie miała pojęcia skąd miał numer blondynki.
- Mam nadzieję, że częściej będziesz się do mnie odzywasz - przyznała.
Podeszła znòw do niego chowając telefon do kieszeni. Po chwili przytuliła się do Giotto, ale tak by nic mu się nie stało w ranę. Następnie znòw go pocałowała.
Tak naprawdę nie chciała się z nim rozstać, ale còż... mieszkała w Zakonie, a tam musiała się stawić.
- Do zobaczenia - odrzekła.
Następnie skierowała się do wyjścia i skierowała się do swojego domu.

Z/t
Sponsored content

Re: #1 - Niezapowiedziana wizyta

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach