Share
Go down

Laura "Yenner" Hayes

on Sob Maj 12, 2018 10:27 pm
Imię: Laura
Nazwisko: Hayes
Wiek: 32
Płeć: kobieta
Data Urodzenia: 19.01.1986r.
Narodowość: Islandka
Miejsce Urodzenia: Reykjavik, Islandia
Pseudonim: Yenner (Styczeń)
Kod Egzorcysty: BRA-746
Inkantacja: Ég skal sýna þér í tvo heimana. (Pokażę ci dwa światy).
Miejsce Zamieszkania: pokój w siedzibie egzorcystów w Nowym Jorku
Aktywność: aktywny egzorcysta

Wygląd:

Drobna blondynka o kocich oczach. Swobodnie porusza się na szpilkach. Te 174 cm wzrostu zawdzięcza właśnie im. Bez butów maleje całe 12 cm. Ubiera się w stylu zadufanej w sobie arystokratki. Schludnie, czysto, klasycznie. Uczesana jakby przed chwilą wyszła od fryzjera. Doklejone,  podkręcone rzęsy i podkreślone oczy to cały jej makijaż. Można odnieść wrażenie, że ją ktoś wyciął z żurnala w stylu prezydentowej Kennedy i nie kiwnie palcem, żeby się przypadkiem nie pobrudzić. Pozory mylą. Użyje wszystkich niezbędnych części ciała, tyle że zrobi to z gracją.
Znamię egzorcystypojawia się na lewym nadgarstku.

Charakter:

Laura egzorcysta. To osoba opanowana. Święcie przekonana o tym, że dobro zwykłego, szeregowego obywatela jest dobrem nadrzędnym. Nie marudzi. Nie pyta dlaczego ona, a nie kto inny. Z wiarą godną samej Joanny D'arc bierze kolejne zadania i walczy z demonami preżną piersią, a nawet obiema. Zasłania nieświadomych zagrożenia Smithsów, Johnsonów czy nawet takich szablonowych Kowalskich. Lubi to uczucie dobrze spełnionego obowiązku. Nawet jeśli burzliwa walka z demonem sponiewiera ją tak, że daleko jej do wyglądu jak spod igły, do którego nas przyzwyczaiła. Odgarniając potargany włos czuje, że było warto. Potrafi być chłodna i rzeczowa, bo racjonalnie podchodzi do życia i tego, do czego była szkolona. Pomimo tego wszystkiego co widziała nadal zachowuje dziecinny, nieco naiwny idealizm. Nie jest jednak głupią niunią. To czasem wygodniejsza poza, a nie charakter. Uparcie kroczy ścieżką egzorcysty.  

Laura człowiek.  Wydaje się być zimną i wyniosła panną z dobrego domu, na jednym z wyższych szczebli korporacyjnej drabiny sukcesu. Nie lubi wchodzić w głębsze relacje, wymawia się brakiem czasu i zmęczeniem od spotkań towarzyskich. Tylko wśród egzorcystów jest swobodniejsza i bardziej ludzka.  Zwykłych ludzi trzyma na dystans.  Dla ich dobra.  Demony pewne sprawy biorą zbyt osobiście. Nie chce nikogo narażać.

Historia:

Laura Hayes.
Egzorcystka.
Od dwóch lat zamężna z przyjacielem z dzieciństwa.
Powód zawarcia małżeństwa: chyba najgłupszy z możliwych. Jeśli w dniu 33 urodzin chłopaka oboje nie będą mieć nikogo, to zostaną mężem i żoną. Nudne jak flaki z olejem, ale takie było całe życie Laury. Nudne i przewidywalne. Przynajmniej z pozoru.

pierwsze 10 lat życia

Czas, który spędziła na Islandii. Rodzice - Islandczyk i obywatelka RPA dbali, by chłonęła piękno tego kraju. Chcieli, by miała jakieś spokojne miejsce, do którego mogłaby wracać. Miłe wspomnienia z dzieciństwa. Prawdziwą, kochającą się rodzinę. Dużo czasu spędzała na pieszych wędrówkach, tropieniu ptaków. Ojciec zabierał ją na polowania z aparatem w ręku. To właśnie w trakcie tych wypraw Laura uczyła się cierpliwości, obserwacji świata i skradania się. Tego wszystkiego, co było potrzebne, by dyskretnie i niezauważenie przemieszczać się w świecie pełnym demonów. Traktowała to jako zabawę. Opowieści o innych wymiarach i ich mieszkańcach rodzice wydzielali jej do poduszki zamiast bajek. Młody umysł chłonął te nauki. Laura była uważna i obowiązkowa. Uczyła się szybko i chętnie. Chciała wiedzieć więcej i więcej.
Jej edukacją zajmował się głównie ojciec.  Matka była aktywnie działającą Egzorcystka.  Upartą i bardzo skuteczną. Nieco oschłą.  To głównie ojciec wychowywał Laurę tak, że nie zależnie od tego czy to było zamierzone czy nie, przypomina ona matkę.  Skończyła 9 lat, gdy przebiegła do ojca z niewyobrażalnie dużym uśmiechem. "Tato, zobacz, to tatuaż egzorcysty!" - wykrzyknęła zarzucając ojcu ręce na szyję i wyrywając do tańca wokół własnej osi po krótkiej i rzeczowej prezentacji znamienia. Wtedy rodzice podjęli decyzję, że będzie się uczyć pod okiem Sanktuarium, do którego przynależała jej matka.

kolejne 10 lat życia (10-20)

Wraz z rodzicami wyjechała do RPA. Uczyła się w Sanktuarium Pretorii.
Wiedza na temat demonów, ich rozpoznawania i skutecznych sposobów na pozbycie się dziadów, albo krzyżowanie im planów nie wymagało od niej zbyt wiele wysiłku. Wykucie na blachę formuł magicznych również było dla niej stosunkowo łatwe. Dobre, sprawdzone zaklęcia dawały poczucie bezpieczeństwa.  Złudne poczucie. Wtedy nie przeszkadzała jej ta pozorność.  Wiara była silna i nie zachwiana. Problemy zaczęły się pojawiać, gdy zaczęła się ćwiczyć w obsłudze broni i strzelaniu. Po pierwszych nieudanych próbach zniechęciła się. Rodzice już zaczęli wątpić czy podoła. Zaczęli żałować, że wyhodowali taką delikatną mimozę.  Yenner po raz kolejny zaskoczyła.  Matka zaczęła już pakować rodzinę na powrót do Islandii, gdy oniemiała. Przyłapała Yenner, gdy dziewczynka strzelała do puszek z procy. Początkowo i to nie było łatwe. Każdą wolną chwilę Yen przeznaczała na ćwiczenia w celności. Powoli, powoli, małymi kroczkami zdobywała coraz więcej wprawy. Kamyki zamieniła na naboje, a procę na Colta. Rewolwer to jej ulubiony typ broni. Jak widać ceni sobie klasykę nie tylko w ubiorze, ale i uzbrojeniu.

kolejne 5 lat życia (20-25)

Pierwsze misje wykonywała asystując matce. Wreszcie mogła jej czymś zaimponować. Pokazać, że przez minione lata bardzo się starała, dlatego bez słowa sprzeciwu przeprowadziła się do Nowego Jorku, gdzie zapotrzebowanie na egzorcystów rosło. To właśnie tu spotkała swojego przyjaciela z dzieciństwa i odnowili starą znajomość. Często też zaczęli ze sobą współpracować. Oboje uczestniczyli w egzorcyzmach, które dla matki Yenner skończyły się tragicznie. Wtedy Laura dostała lekcję, której nie zapomni do końca życia "Nie zależnie od tego jak jesteś dobra, zawsze jest ktoś lepszy. Nie zależnie od tego jak bardzo jesteś przygotowana, nieprzyjaciel może być przygotowany znacznie lepiej". Od tego dnia modliła się, by takiego wroga nie spotkać. Ćwiczyła jeszcze bardziej zawzięcie. Starała się przygotować.

kolejne 5 lat życia (25-30)

Przyjaciel Yen był bardzo obiecującym pogromcą demonów. Spędzali ze sobą wiele czasu trenując ciało i umysł. Wtedy od słowa do słowa doszli do tego, że jak im nie wyjdzie w życiu, to będą ze sobą. Żadne z nich jednak nie starało się znaleźć sobie partnera. Za bardzo byli skupieni na celu. Cel był prosty odesłać wszystkie demony tam, gdzie ich miejsce. Do piekła.

kolejne 2 lata życia (30-32)

To była piękna wiosna. To był piękny ślub. Katedra watykańska. Laura w pięknej sukni. Sam papież udzielał tego ślubu. Był idealny. Do nocy poślubnej nie doszło. Wszystko działo się tak szybko. Wspomnienia mieszają się z krzykami, które nadal wracają w snach. Od tego dnia mąż Laury leży w śpiączce. Jego stan nie pozwala na to, by go przewieźć do Nowego Jorku. Laura często podróżuje do Watykanu, by siedzieć przy mężu.


Ciekawostki:

- sprawia wrażenie kruchej i delikatnej księżniczki
- często można ją zobaczyć z aparatem fotograficznym
- dużo podróżuje
- często odwiedza Watykan
- poza ojczystymi językami rodziców (islandzki i angielski) zna włoski
- dużo czasu poświęca na samodoskonalenie
- kolekcjonuje wełniane szaliki
- gustuje w latte
- trzyma z egzorcystami (pakiet stadny)
- typowy no-life (bonus solowy)
the end, finito, koniec.

Re: Laura "Yenner" Hayes

on Sro Maj 16, 2018 10:36 pm
Laura 1.0 gotowa do gry :)

Re: Laura "Yenner" Hayes

on Czw Maj 17, 2018 9:54 pm
Nie mam żadnych zastrzeżeń.

Akcept!

Na start otrzymujesz ode mnie 150 PD.

Kartę zamykam i przenoszę. Życzę miłej gry.
Sponsored content

Re: Laura "Yenner" Hayes

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach