Share
Go down

# odwiedziny Janis

on Nie Maj 20, 2018 11:56 pm
// cbgb-music-club

Wywabieni z klubu przez człowieka, który okazywał im nadmierne zainteresowanie zmierzali w stronę domu Nine'a. Po Janis nieco już było widać zmęczenie. Wlała w siebie w końcu nieco alkoholu, co wcale nie wpływało na jej korzyść. Stawała się bowiem wtedy nieco sentymentalna i zaczynało brakować jej tego, czym charakteryzowała się normalnie.
- Jakich ceregieli? - I właściwie jakiego domu? Janis postanowiła przemilczeć drugą część pytania. Do jej mieszkania był kawałek, także nie zamierzała się wahać, przynajmniej czuła się choć trochę bezpiecznie i wiedziała, że nie powinno jej spotkać nic złego.
Widziała jak skończył facet, który się im przyglądał i była strasznie zadowolona, że to jej się dzisiaj nie przydarzyło.
- Tak, zapewne będę okropnie przydatna/ - Kiedy pojawili się przed jego domem zaczęła się rozglądać. Nigdy wcześniej tu przecież nie była, a lubiła eksplorować nowe miejsca.

Re: # odwiedziny Janis

on Pon Maj 21, 2018 12:13 am
Cóż on także nie miał zamiaru skończyć jak ten koleś, dlatego wolał się ewakuować z tamtego miejsca. Wiedział że dalsze picie z tą dziewczyną na pewno doprowadzi go do takiego stanu.
- Będziesz moją poduszką - Odrzekł trzymając ją już za rękę.
Droga do jego domu nie była wcale tak długa mając towarzystwo, jak wtedy gdy się go nie ma. Rozmawiając z dziewczyną po drodze o wielu nieistotnych sprawach stanęli w końcu pod drzwiami jego skromnego domu. Noah wyciągnął z kieszeni klucze i otworzył drzwi, a gestem ręki zaprosił dziewczynę do środka. Przepuścił ją w drzwiach jak to na dżentelmena przystało i nawet pomógł zdjąć jej kurtkę.
- Łazienka jest tutaj, a tam kuchnia. Sypialnie są na piętrze - Powiedział pokazując wszystko ręką.
Gdy już wszystko jej zaprezentował zaprowadził ją do salonu, który znajdował się niedaleko kuchni.
- Czuj się jak u siebie - Dodał po chwili siadając na kanapie.


Re: # odwiedziny Janis

on Pon Maj 21, 2018 12:25 am
No to najwyraźniej mięli wspólny cel tego wieczora, nie skończyć jak Rick, ale niech tamten nie bierze tego do siebie, akurat Janis dosyć często miewała podobne przygody. Mięli fart, że nie podsłuchał zbyt wiele z ich rozmowy i być może był w zbyt nieogarniającym stanie, żeby domyśleć się niewygodnych rzeczy z ich rozmowy.
Kobiecie udało się po drodze skończyć fajka, co uważała za spory sukces w towarzystwie Noah. Droga minęła im całkiem sprawnie, no ale mężczyzna mieszkał niedaleko, sama nie wiedziała, co skłoniło ją do picia tak daleko od domu. Dziwnie się czuła idąc z kimś za rękę, zdecydowanie nie leżało to w jej naturze.
- Chyba nie jestem najlepszym materiałem na poduszkę. - Przynajmniej tak się jej wydawało, no i ona zapewne jeszcze będzie musiała odbyć podróż do siebie, nie sypiała u obcych facetów.
Przyglądała się uważnie, kiedy pokazywał jej co, gdzie jest i starała się to zapamiętać, chociaż jej umysł był już tak zaciemniony, że szło jej to nie do końca po jej myśli.
Usiadła więc, koło niego na kanapie, usadowiła się po turecku - tak jak lubiła najbardziej, a rękoma objęła kolana, wyglądała jak nieco zagubione dziecko.
- Mam nadzieję, że moja obecność tutaj nie jest problemem?- Odparła nieco zmieszana.

Re: # odwiedziny Janis

on Pon Maj 21, 2018 9:43 pm
Miała rację że spalenie przy nim całego papierosa to był cud. Podczas tego procesu kilkukrotnie miał chęć go złamać i wyrzucić jednak na szczęście się od tego powstrzymał. Słysząc jej słowa że nie będzie dobrą poduszką spojrzał na jej ciało.
- Jestem innego zdania - Odrzekł z lekkim uśmiechem.
Kiedy tak siedzieli włączył pilotem muzykę. W głośnikach zaczął lecieć rock, a jako że nie było ustawione zbyt głośno dało się normalnie rozmawiać.
- Spokojnie. Gdyby było inaczej bym Cię tutaj nie przyprowadził - Powiedział przyglądając się jej cały czas.
Teraz kiedy byli tylko we dwójkę musiał poświęcać jej o wiele więcej uwagi co w sumie nie było tak uciążliwe jak na początku sądził.
- Może chcesz się czegoś napić, a może zjeść? - Zapytał jako dobry gospodarz.
Nie mógł przecież pozwolić by jego gość był głodny.


Re: # odwiedziny Janis

on Pon Maj 21, 2018 10:28 pm
Romanov najwyraźniej zdjęła maskę za którą zazwyczaj się ukrywała. Zniknęła w tym momencie ta wiecznie wyszczekana i gotowa do burdy dziewczyna. Nie było to dla niej typowe i zapewne nieprędko pojawi się kolejna sytuacja, w której Nine będzie mógł ją widzieć w takim stanie. Wypity alkohol dzisiaj działał na nią zupełnie inaczej niż normalnie, nieco się wyciszyła i zdystansowała.
Muzyka zawsze powodowała w niej tylko pozytywne emocje, także kiedy usłyszała pierwsze dźwięki na jej twarzy pojawił się uśmiech.
- Skoro tak mówisz.. - Wolała nie wgłębiać się specjalnie w rozmyślenia nad tym, że może być czyjąś poduszką.
- Niby tak, z drugiej strony może po prostu liczyłeś na to, że ci odmówię i będziesz miał święty spokój. - Ona zapewne by tak zrobiła. No nie, nie to że była taka wredna, tylko nikogo nie zapraszała do swojej jaskini, nie lubiła, gdy inne osoby zbytnio naruszały jej osobistą przestrzeń, której nikomu nie chciała pokazywać.
Czuła, że jej się przygląda, starała się to jednak ignorować i z ogromnym zainteresowaniem oglądała swoje paznokcie, widać było, że nie do końca była przyzwyczajona do takich sytuacji, żeby ktoś się o nią martwił, czy nawet w pewien sposób opiekował. Zazwyczaj jej imprezowi znajomi zabierali się, kiedy mięli ochotę i nią nie przejmowali. Do tego była przyzwyczajona.
- W sumie chętnie, mogę liczyć na kawę? - Musiała nieco się ogarnąć ze stanu w jakim była.

Re: # odwiedziny Janis

on Pon Maj 21, 2018 11:50 pm
Nie miał zamiaru z nią dyskutować. Wiedział o tym najlepiej czy nada się na jego poduszkę oraz o tym czy mu tutaj nie przeszkadza. On był raczej szczerym facetem i bezpośrednim dlatego też nie zapraszałby jej gdyby nie miał na to ochoty. Słysząc że chce kawy postanowił jak najszybciej udać się do kuchni i sporządzić ów napój dla jego pięknego gościa. Wstawił wodę, zasypał kubek kawą, a w międzyczasie zaniósł na stół cukiernicę oraz łyżeczkę. Nie lubił nikomu nic mieszać dlatego pozostawił to jej. Kiedy wrócił do kuchni woda akurat zaczęła się gotować i tylko kwestią czasu było to aż czajnik zaczął gwizdać. Zdejmując naczynie z wodą z kuchenki przeniósł je nad stół na którym stał kubek i zalał go wrzątkiem. Uprzątnął lekko wszystko co wyciągnął i wziął kawę by zanieść ją Janis.
- Proszę bardzo - Powiedział stawiając kubek przed nią.
Po tym gdy już wykonał swój obowiązek usiadł z powrotem na miejsce w którym wcześniej siedział.
- Nawet uroczo wyglądasz taka skulona. Zupełnie inaczej niż zazwyczaj - Rzekł z uśmiechem przyglądając się jej.
Gdyby jej nie znał uznał by ją może i nawet za słodką, ale to była tylko ta jedna sytuacja kiedy wyglądała tak niewinnie i uroczo.


Re: # odwiedziny Janis

on Wto Maj 22, 2018 12:04 am
No tak. Janis jednak nie lubiła się narzucać, nie leżało to w jej naturze, a tym razem została nieco zmuszona do zawracania czyjejś dupy, no ale skoro mu to nie przeszkadzało, no to nie będzie się przejmować. Odprowadziła go wzrokiem, kiedy wychodził. Liczyła na to, że kawa pozwoli jej nieco otrzeźwieć i oczyści trochę jej umysł. Podejrzewała, że najbliższy poranek nie będzie dla niej zbyt przyjemny, ale sama na to zapracowała, nie będzie to jednak pierwszy raz. Liczyła tylko na to, że ból głowy jej nie zniszczy.
Cukierniczka w jej przypadku była zbędna. Pijała bowiem czarną kawę bez cukru, aczkolwiek miło, iż zadbał o każdy szczegół.
- Dzięki wielkie, mam nadzieję, że postawi mnie to na nogi. - Sięgnęła po kubek z kawą i od razu upiła łyk, potrzebowała tego napoju.
- Pierwszy raz ktoś mi mówi, że jestem urocza. - Zdecydowanie nie była przyzwyczajona do takich słów. Chyba sama nie dawała osobom w swoim otoczeniu okazji do takiego zachowania, bo rzadko pokazywała swoje delikatniejsze oblicze.
- Trochę za dużo wypiłam, stąd ten stan, ale wypiję kawę i powinna wrócić ta lepsza strona mojej osobowości. - Dużo łatwiej układało się w życiu, kiedy było się wiecznie w centrum zainteresowania. Ona miała w sobie coś, co przyciągało do niej masę ludzi, a czasem po prostu potrzebowała nieco odetchnąć.

Re: # odwiedziny Janis

on Czw Maj 24, 2018 11:16 pm
Chłopak uśmiechał się słysząc jej słowa. Nie przeszkadzała mu tutaj zupełnie, a nawet cieszył się z tego że jest tak na swój sposób. Gdyby nie ona siedział by pewnie teraz w swoim pokoju lub innym pomieszczeniu tego domu i czytał książki co też pochłaniało większość jego wolnego czasu.
- Obyś dała mi jeszcze kiedyś powód bym mógł to powiedzieć - Rzekł z lekkim uśmiechem.
Kiedy dziewczyna piła tak sobie kawę on nie wiedział zbytnio co ze sobą zrobić. Był bardziej zajęty sprawami egzorcystów i jakoś nie specjalnie potrafił się odnaleźć w takiej normalnej rozmowie.
- Wątpię byś miała lepszą stronę - Powiedział obawiając się tego że źle go zrozumie, no ale cóż.
Gdyby przejmował się takimi rzeczami pewnie już dawno przestałby całkowicie się odzywać.
- Porabiałaś ostatnio coś ciekawego czym chcesz się podzielić? Wiesz trzeba jakoś rozwinąć temat bo coś rozmowa średnio się klei - Dodał po chwili i zaśmiał się nawet lekko.


Re: # odwiedziny Janis

on Pią Maj 25, 2018 9:31 am
Życie Janis na pewno wyglądało zupełnie inaczej od życia Noah. Było nieco zbyt przepełnione różnymi bodźcami, bo chciała ona czerpać jak najwięcej jej się tylko udawało. Lubiła żyć szybko, bez żadnych konsekwencji, chociaż w tym wypadku nie wyglądała na taką osobę. Odwzajemniła uśmiech mężczyzny całkiem miłym jak na nią uśmiechem.
- Może jeszcze będziesz miał okazję zobaczyć mnie w takim stanie. - Ona w sumie nie czuła się nawet skrępowana, nie przeszkadzała jej ta rozmowa o niczym odstawiła kawę na stół (o ile gdzieś był xd).
- Sugerujesz, że mam tylko złą stronę, czy po prostu ta spokojniejsza jest twoim zdaniem lepsza? - Uśmiechnęła się promiennie, bo w sumie słowa te można było zrozumieć dwojako, a wolała mieć pewność, co tak naprawdę ma na myśli, żeby nie było jakiś niedopowiedzeń.
- W sumie to moje życie nie jest jakoś specjalnie ciekawe, w sensie na tyle, żeby o tym opowiadać, a Twoje? - W zasadzie jej naprawdę nie przeszkadzało nieklejenie się rozmowy.

Re: # odwiedziny Janis

on Sob Maj 26, 2018 11:05 pm
- Mam nadzieję bo teraz jest naprawdę przyjemnie - Powiedział patrząc jej w oczy.
Dawno już nie miał okazji sobie z kimś tak na spokojnie porozmawiać i wyżalić się w razie potrzeby, chociaż w tym momencie się raczej na to nie zapowiadało jednak kto wie jak dalej potoczy się ta rozmowa.
- Sądzę że ta jest lepsza, chociaż z drugiej strony raczej nie ma czegoś takiego jak gorsze czy lepsze cechy charakteru. W końcu najważniejsze jest być sobą - Dodał po chwili.
Po tych słowach wstał do kredensu i wyciągnął z niego chipsy i jakieś ciastka po czym położył je na stole, a potem ruszył do kuchni. Wrócił z niej po krótkiej chwili wraz ze szklanką która zawierała sok pomarańczowy.
- Sądzę że każde życie jest ciekawe. W końcu sam fakt że się urodziłaś przy takiej nikłej szansie na to jest najlepszym dowodem na to, a moje życie to na ogół sama praca, treningi i książki jednak tak jak na przykład dzisiaj czasami pozwolę sobie na chwilę rozrywki - Odrzekł i usiadł obok niej, zdecydowanie bliżej niż wcześniej.


Re: # odwiedziny Janis

on Nie Maj 27, 2018 10:26 pm
Cóż, faktycznie było całkiem przyjemnie. Nie mogła się nie zgodzić. Byłą to całkiem niezła alternatywa dla jej nieco zbyt szybkiego życia.
- Niby tak, najważniejsze to być sobą, czasem jednak nie warto dopuszczać do siebie wszystkich. - Ona mało komu pokazywała swoją drugą naturę, wolała, żeby większość osób, którą znała nie widziała jej takiej spokojnej, ba nawet bezbronnej. Jakoś bardziej leżała jej poza tej wiecznie wojującej, co może nie do końca było słuszne. Kiedy mężczyzna wstał podążała za nim wzrokiem. Janis nie lubiła takich rzeczy, także na pewno nie skusi się na jedzenie, ale miłe z jego strony, że pomyślał o przekąskach. Kiedy zniknął sięgnęła po kawę i dopiła ją jednym haustem. Faktycznie powoli zaczynała stawiać ją na nogi.
- Po prostu miałam szczęście, a w sumie to moi rodzice mięli szczęście, że wreszcie trafiłam im się ja, a nie kolejny pajac, jak każdy z moich braci. - Posłała mu promienny uśmiech. W sumie wcale nie uważała swoich braci za pajaców, ale weź mieszkaj z taką trójką dzikusów idzie się zajechać. Zresztą podziwiała rodziców, że potrafili nad nimi zapanować. Nawet nie dostrzegła tego, że usiadł bliżej, Jan rzadko kiedy zwracała uwagę na szczegóły.

Re: # odwiedziny Janis

on Sro Maj 30, 2018 10:58 pm
- Też jestem tego zdania - Powiedział patrząc na nią.
On także nie dopuszczał do siebie wszystkich. Nie było to spowodowane jakimiś ranami z przeszłości jednak wychowaniem przez ojca. Gdy mieszkał jeszcze w domu dziecka o wiele łatwiej nawiązywał znajomości ale po adopcji i treningu z ojcem było mu o wiele ciężej z zaufaniem. W dodatku raz jeden się sparzył podczas swojej pierwszej misji kiedy to został zdradzony przez kolegę z akademii.
- No też wolę to że jesteś kobietą - Zaśmiał się.
Pozwolił sobie na taki drobny żart ponieważ i tak ich rozmowa wydawała się dosyć poważna. Noah nie wiedział tego że nie lubiła takich przekąsek dlatego postawił to na stole. Po krótkiej obserwacji zauważył jednak że nic nie je dlatego postanowił zareagować.
- Jeśli jesteś głodna to idź weź coś sobie z lodówki - Odrzekł zerkając na nią.
Przestał być już onieśmielony jej obecnością i czuł się coraz bardziej swobodnie.


Re: # odwiedziny Janis

on Sob Cze 02, 2018 1:04 am
Po Janis widać było, że jest bardzo spokojna. Wyciszyła się nieco przy swoim dzisiejszym towarzyszu. Wcale jej to nie przeszkadzało.
- Nie kolegował byś się ze mną gdybym była facetem? - Odparła, a jej oczy się zaświeciły. Ponownie pojawił się w nich ten specyficzny, chochlikowaty błysk. Widać było, że złapała przynętę.
- No nie mów, przegrałabym taką znajomość tylko przez płeć? - Miała świadomość jak faceci zazwyczaj ją traktowali. Jako pustą, nieogarniętą osobę, Być może i tak było, ale nie na samym początku, jednak z czasem zaczęła odnajdywać się w tym, co mówili o niej inni. Było to spowodowane wiecznym stresem i życiem na krawędzi.
- Powiem szczerze, że po prostu nie jadam o tej porze, ale dziękuję za propozycję. - Z jej twarzy nie schodził uśmiech. Widać było, że bardzo dobrze czuje się w tym miejscu.
Sponsored content

Re: # odwiedziny Janis

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach