Share
Go down

CBGB - Music Club

on Sob Kwi 21, 2018 12:25 am

Re: CBGB - Music Club

on Czw Maj 03, 2018 5:32 pm
Miejsce, w którym się znalazł nie pasowało do Rick 'a ani jego natury. Zwykle starał się nie rzucać w oczy, ale do kameleona brakowało mu nieco więcej niżby teraz sobie tego życzył. Jakaś dziewczyna, lekko już wstawiona oplotła go ramionami i wycałowała jak serwetkę chwilę po tym jak przyszedł i wręczył jej kluczyki do auta. Może i nie powinien ich jej teraz oddawać, ale nie było to teraz aż tak istotne. Rick poczuł się nieswojo. Zupełnie do niego nie pasowała, więc tym bardziej ściągała wzrok innych na Ricka. Ta scena nie trwała zbyt długo. Chwilę potem odeszła do rozbawionego towarzystwa, a Rick przysiadł przy barze. Był za bardzo zdezorientowany czy wręcz zażenowany zaistniałą sytuacją. Zamówił trzy wódki, które wypił jedna za drugą. Nie miał zamiaru siedzieć tu dłużej. Jeszcze dziewczyna by zaciągnęła go do swojego towarzystwa, a on nie czuł się zbyt swobodnie w sytauacjach, które wymagały jakichś specjalnych umiejetności społecznych. Wyjął z kieszeni zwitek banknotów, którymi zapłacił za rozluźniacze i już miał odejść, gdy coś przykuło jego uwagę.

Re: CBGB - Music Club

on Sro Maj 16, 2018 1:21 am
Janis wieczory spędzała zazwyczaj bardzo podobnie. Upijała się do nieprzytomności, by przywitać kolejny poranek ogromnym kacem. Podczas niektórych poranków zastanawiała się dlaczego właściwie to sobie robiła, rzadko się to zdarzało, ale jednak. Dzisiejszego wieczora na pewno nie zamierzała myśleć o kolejnym dniu. Naturalnym dla niej zachowaniem było życie chwilą.
Także, gdy znalazła się w klubie na jej twarzy pojawił się ogromny uśmiech. Lubiła to miejsce, od razu skierowała się ku kontuarowi, aby zamówić alkohol. Postanowiła dzisiaj specjalnie nie szaleć i zadowoliła się zwyczajnym piwem. Posłała barmanowi jeden ze swoich przyjemniejszych uśmiechów. Nie przejmowała się specjalnie, że jest tutaj sama. Zapewne nie będzie tak to wyglądało cały wieczór, miała tendencję do przyciągania dziwnych osób, co czasami bywało nawet nieco zabawne. Sączyła więc sobie piwo czerpiąc niesamowitą przyjemność z muzyki, która jej przy tym towarzyszyła.

Re: CBGB - Music Club

on Sro Maj 16, 2018 1:40 am
Nie miał pojęcia co też podkusiło go by wyjść tego wieczora z domu i to jeszcze zanim dokończył powieść którą poleciła mu pewna koleżanka z pracy. Nie lubił tego obrotu spraw gdy czekała na niego nieprzeczytana jeszcze książka. Ciekawość nie pozwalała mu się dostatecznie wyluzować, co skutkowało ostatecznie tym że był bardzo niespokojny. Tym razem pewnie też tak będzie dlatego znając już swoje nawyki postanowił udać się do miejsca gdzie takie przepychanki nie są czymś niezwykłym. Stając w drzwiach klubu rozejrzał się szukając potencjalnych osób z którymi będzie mógł spędzić chwilę czasu bez nawiązywania dłuższej pogawędki jednak tak się nie dało gdyż przy barze stała ona. Znali się dosyć dobrze ponieważ są w podobnym wieku, a co za tym idzie ich szkolenie także wypadło w podobnym czasie. Bez słowa usiadł obok niej po czym zamówił dwa drinki. Gdy kelner podał procentowe napoje przesunął jeden po blacie w kierunku dziewczyny.
- To już jest nałóg - Podsumował krótko i upił łyka nie patrząc nawet na nią.


Re: CBGB - Music Club

on Sro Maj 16, 2018 1:58 am
Czas mijał jej całkiem przyjemnie. Zamieniła w między czasie kilka miłych pogawędek. Miała w sobie coś, co powodowało, że ludzie do niej lgnęli.Wcale jej to nie przeszkadzało, do momentu, w którym nie chcieli jakoś specjalnie do niej zbliżać.
Powoli muzyka zaczynała brzmieć coraz lepiej. Wypity alkohol całkiem przyjemnie wpływał dzisiaj na pannę Romanov, humor najwyraźniej jej dopisywał.
Nawet nie dostrzegła, że ktoś się zbliżył. Być może byłaby uważniejsza, gdyby wiedziała, że ma się kogoś spodziewać. Kiedy usłyszała skierowane do niej słowa podniosła wzrok, aby zobaczyć kto okazał się być nadawcą tej jakże miłej dla ucha wiadomości skierowanej ku jej osobie. Z jednej strony miała ochotę się odgryźć, z drugiej jednak tak wybitnie dobrze się bawiła, że nie chciała sobie psuć tego przyjemnego wieczoru. Także jednym haustem wypiła zawartość szklanki, która się przed nią pojawiła.
- Nie trzeba było się fatygować, ale dzięki. - Odparła do niego. Nie odrywała wzroku od mężczyzny, zdawała sobie sprawę, że nie należał do najprzyjemniejszych osób. Miała świadomość jednak, że nie wszyscy są takimi śmieszkami, jak ona. Zastanawiała się, czy faktycznie chciał ją sprowokować, zobaczymy, jak potoczy się wieczór.
- To nie jest nałóg, tylko zwyczaj.

Re: CBGB - Music Club

on Sro Maj 16, 2018 2:22 am
Widząc jak dziewczyna pije drinka pokręcił tylko głową. Czy ona nie wiedziała jak powinno się pić? Przecież tu nie chodzi o to by jak najszybciej wylądować na podłodze tylko by delektować się smakiem zacnego trunku.
- Tak samo osoby otyłe nie są po prostu grube, tylko mają masywniejsze kości tak? - Odpowiedział na jej słowa o zwyczaju.
Po kolejnym łyku, odstawił szklankę na blacie i spojrzał na dziewczynę.
- Tym z góry pewnie by się to nie spodobało gdyby Cię teraz wezwali - Mówiąc to uśmiechnął się lekko.
Nie miał zamiaru nigdzie tego zgłaszać jednak jego złośliwa natura wyszła trochę z ukrycia. Lubił tak czasami powiedzieć coś więcej by ludzie trochę zastanowili się nad tym co robią.
- Szczerze mówiąc nie spodziewałem się Ciebie tutaj spotkać - Dodał po chwili i rozejrzał się po lokalu.
Nie bywał często w takich miejscach. Zdecydowanie wolał bardziej zaciszne miejsca jednak czasami trzeba było zmienić swoje zwyczaje i zrobić coś innego by nie popaść całkowicie w rutynę. Ostatnio i tak zbyt wiele pracuje.


Re: CBGB - Music Club

on Sro Maj 16, 2018 2:32 am
Ona zrobiła to specjalnie, wiedziała, że będzie musiał się odezwać, a należała do osób, które lubiły prowokować, także nie mogło stać się inaczej. Najwyraźniej połknął przynętę.
- Wiesz, mogą mieć również chorą tarczycę, czy coś. - Była to choroba ich pokolenia, czy jakoś tak. Nie wszystko było takie proste.
- Czy ty mi grozisz? próbujesz wystraszyć, czy jeszcze coś innego? - Skrzyżowała ręce na piersiach przybierając w ten sposób pozycję obronną. Nie wierzyła, w to, że mógłby na nią donieść. W końcu byli dorośli, mogła przecież pić alkohol.
- i vice versa, nawet nie wiesz jaka jestem zdziwiona, że spotkałam tutaj kogoś znajomego. - Nie spodziewałaby się, że akurat jego tutaj spotka, nie pasowało do niego, przynajmniej z jej obserwacji chodzenie do takich miejsc, tym bardziej w samotności.

Re: CBGB - Music Club

on Sro Maj 16, 2018 10:29 am
To czy połknął przynętę mogło się na niej odbić znacznie bardziej, jednak chłopak już po chwili wrócił do swojego drinka. Nie miał zamiaru z nią dyskutować. Powiedział to co uważał za stosowne, a jej komentarze i tak nie zmienią tego co myślał. Kiedy zapytała czy jej grozi, spojrzał na nią, po czym odwrócił swój wzrok zaczynając przyglądać się półce z alkoholami która stała przed nimi. On sam nie nazwał by tego groźbą, czy w inny negatywny sposób. Po prostu uświadomił jej że takie upijanie się w trupa może mieć dla niej zgubne konsekwencje w przyszłości bo skoro nawet on zauważył że ona ma problem, to rzeczywiście musiało coś być na rzeczy.
- Czasami nawet ja muszę odpocząć od pracy - Odrzekł i wziął łyka.
Był to ostatni łyk z tego drinka, ponieważ jak się okazało przez tyle wypowiedzianych wcześniej słów tak mu zaschło w gardle że nawet nie zauważył kiedy opróżnił szklankę. Westchnął tylko i zaczął się zastanawiać czy ma chęć na jeszcze jednego. Czasami jeden więcej, może przeważyć szalę.


Re: CBGB - Music Club

on Sro Maj 16, 2018 10:44 am
Janis w sumie nawet zdawała sobie sprawę, że taka forma rozrywki nie była specjalnie efektywna i nie wnosiła nic ciekawego do jej życia, jednak poza pracą w sumie żadne życie w jej przypadku nie istniało. Próbowała sobie w jakiś sposób wypełnić pustkę, a tak wolne chwile mijały całkiem barwnie i szybko. Tylko jakoś nawet nie próbowała szukać czegoś innego, tak było dużo łatwiej. Chociaż takie komentarze od niemalże obcej osoby były nieco nieprzyjemne. Janis niby miała gdzieś zdanie innych, czasem jednak rozważała nad tym, co kto jej powiedział. Szczególnie, gdy wypiła przed tym jakiś alkohol, na trzeźwo raczej wszystko olewała.
Dostrzegła, że wypił zawartość szklanki. Postanowiła pograć dzisiaj w nieco inną grę. Zobaczymy, czy jej się uda. Poprosiła barmana o kolejne dwa drinki, postanowiła odwdzięczyć się mężczyźnie, niech ma.
- W takim wypadku, może wypij następnego. - Nim zdążyła to powiedzieć tuż przed nim stała szklanka przeznaczona dla niego.

Re: CBGB - Music Club

on Sro Maj 16, 2018 11:27 pm
W jego przypadku także nie było innego życia niż praca. Z jednej strony zazdrościł egzorcystą którzy założyli rodzinę, z drugiej jednak sądził że mogłoby to być jeszcze bardziej męczące ponieważ doszłyby kolejne obowiązki na które pewnie nie miałby czasu. Po tej krótkiej rozkminie która zakradła się do jego głowy dostrzegł że dziewczyna zamawia dwa drinki. Czuł w kościach że jeden jest dla niego, ale upewnił się dopiero gdy mu to powiedziała, bo przecież ktoś z takim rozmachem jak ona mógł wypić te dwa bez mrugnięcia okiem.
- Czyżbyś chciała mnie upić i wykorzystać? - Zapytał z lekkim uśmiechem.
Jeśli to był jej plan, mógł by się z nim nawet zgodzić póki nie zrobi czegoś czego później obydwoje mają żałować.
- No to zdrowie pięknych pań. Może jeszcze przyjdą - Powiedział unosząc lekko szklankę.
Po wzniesionym toaście wziął sporego łyka alkoholu.


Re: CBGB - Music Club

on Sro Maj 16, 2018 11:29 pm
Zamówił colę z wódką. Widowisko toczące się tuż nieopodal wydawało się mieć ciąg dalszy. Nie chciał wzbudzać podejrzeń siedząc o suchym pysku, a zanosiło się, że dłużej tu posiedzi. Barman musiał mieć z niego ubaw. Gość wydawał się sam przed sobą udawać, że nie ma problemów z alkoholem ukrywając go w kąpieli czerni, cukru i bombelków. Ricky się nieco skrzywił układając sobie w głowie to, co mógł pomyśleć barman i co on sam na ten temat myślał. Tocząca się nieopodal rozmowa go zainteresowała jednak bardziej niż własne dywagacje. Najbardziej wątek donosicielski, więc przebierał uszami usiłując się przebić przez łomot muzyki, by usłyszeć coś więcej niż zarzut i odgrażanie się. Ta para była dziwna. Wyjątkowo odmienna od większości ludzi, których spotykał w podobnych miejscach. Laska nie wyglądała na taką, która musi stawiać facetom drinki, żeby z nią gadali a jednak to zrobiła. Rick już wstępnie ich ocenił i sklasyfikował. Wpatrzony w punkt przed siebie wtapiał się w obrazek typowego opoja jakich w takich miejscach wielu. Czekał ogarnięty niezdrową ekscytacją na to co nastąpi. Popijał przy tym swoją wzmocnioną colę i zajadał orzeszki. Posmak był ochydny. Orzeszki nie pasują do coli.

Re: CBGB - Music Club

on Sro Maj 16, 2018 11:42 pm
W sumie życie każdego z nich było w pewien sposób podobne. Każde musiało znaleźć swój sposób na odreagowanie, Janis miała swój lekki alkoholizm, nie wiedziała, za to co robi z tym jej towarzysz. Ona, jak do tej pory nigdy nie myślała o rodzinie. Nie do końca wierzyła, że jest możliwe pogodzić te sprawy, fakt miała za przykład swoją rodzinę, jednak nie była by w stanie chyba poświęcić swojego życia dla dziecka i jakiegokolwiek faceta.
- Znaczy powiedz tylko słowo, a mogę to zrobić. - Na jej twarzy malował się uśmiech, czy był złośliwy? Nie jej było to oceniać. Gdy miała dobry humor, ciężko było ją wyprowadzić z równowagi. Już dawno zapomniała początek rozmowy z mężczyzną.
- Miło by było, jakby się jakieś pojawiły. - Odparła, a wyraz jej twarzy się nie zmieniał. Upiła tym razem niezbyt wielki łyk alkoholu, żeby nie było, wcale nie miała jakiegoś specjalnego problemu z alkoholem. Sięgnęła do kieszeni i odpaliła papierosa, zaciągnęła się głęboko, to był ten szczegół, którego jej brakowało.

Re: CBGB - Music Club

on Sro Maj 16, 2018 11:55 pm
Czy on chciał by ona go upiła i wykorzystała? Nie szczególnie. Co prawda nie miał problemu z samym upiciem, co tym wykorzystaniem. Obawiał się co też ta kobieta mogła ciekawego wymyślić.
- Więc najpierw zdradź mi jak mnie wykorzystasz, a potem ja Ci powiem czy tego chcę - Odrzekł i upił łyka by ukryć swój uśmiech.
Myślał że zdanie o kobietach bardziej ją zdenerwuje jednak niestety mu się to nie udało, a ona cały czas się uśmiechała co suma sumarum nie było takie złe. Kiedy odpaliła papierosa i się zaciągnęła Noah wyciągnął rękę w jej kierunku i złamał wyrób tytoniowy w palcach.
- To już przesada - Powiedział patrząc na nią.
Nie tolerował palenia przy nim. Jeśli chciała palić to niech wyjdzie sobie na zewnątrz, a nie go tutaj truje. On dbał o swoje zdrowie.


Re: CBGB - Music Club

on Czw Maj 17, 2018 12:06 am
Tak, patrząc na pannę Romanov, to mogłaby go wykorzystać do różnych niecnych czynów, takich jak chociażby wykorzystanie do przynoszenia piwa, czy innych takich. W głębsze rozważania na ten temat wolała nie wchodzić. Nie ma sensu jej demonizować.
- Wiesz, w takim wypadku nie ma znaczenia, czego ty chcesz, a to, czego ja chcę, a zazwyczaj dostaję, to o czym pomyślę. -Zawsze dostawała to, na co miała ochotę. Dążyła do celu po trupach, także nie było to specjalnie trudne.
Nie tak łatwo było ją wbrew pozorom wyprowadzić z równowagi, szczególnie gdy humor jej dopisywał. Kiedy złamał jej papierosa jej oczy się zaświeciły, to była pierwsza sytuacja, która ją zirytowała.
- Jesteś gorszy od mojej matki. - Rzekła posyłając mu złośliwe spojrzenie.

Re: CBGB - Music Club

on Czw Maj 17, 2018 12:27 am
No to ona zupełnie go nie doceniała. Chciała użyć go jako podawacza piwa? Tylko tyle? To było bardzo niemiłe, a do tego nie w jego stylu. Pewnie zamiast tego o co by kazała mu przynieść, przyniósłby jej coś innego z powodu zwykłej przekory.
- No to dobrze słońce. Więc o czym teraz myślisz? - Zapytał patrząc na nią.
Zawsze było lepiej znać zamiary osoby z którą piło się alkohol, by w razie gdyby melanż ich zbytnio poniósł mógł podpiąć niektóre dowody pod jej plany i domyślić się mniej więcej jak do tego wszystkiego doszło. Widząc jej zdenerwowanie po złamanym papierosie uśmiechnął się tylko lekko.
- To dla Twojego dobra - Dodał na komentarz o matce.
Nie było mu to na rękę, ponieważ porównywanie go do jej rodzicielki mogło by oburzyć tę kobietę, gdyby się o tym dowiedziała.


Re: CBGB - Music Club

on Czw Maj 17, 2018 12:40 am
Nie chodziło wcale o to, że do nie doceniała. Po prostu nie miała żadnych niecnych planów wobec osób, z którymi konsumowała alkohol. Wystarczy jeszcze kilka drinków, by zobaczył jaka miła potrafi być. Miała tendencję do bycia przesadnie miłą po alkoholu. Na jej twarzy pojawił się nie do końca zaplanowany uśmiech, w momencie, w którym usłyszała jak się do niej zwraca.
- Wiesz, że Słońce to bardzo niebezpieczna gwiazda? Wolałbyś nie wiedzieć, gdzie wędrują moje myśli. - To słońce ogromnie jej nie grało z jego osobą. Musiała się nieco zastanowić nad tą całą sytuacją. Tak naprawdę to był wyjątkowy moment, w którym nie myślała o niczym, dawała się ponieść chwili, która trwała. Wolała poniesienie melanżu od rozkminyy nad chwilą.
- Wszyscy tak mówią, a ja twierdzę, że jak śmierć mnie zechce to i tak po mnie przyjdzie.

Re: CBGB - Music Club

on Czw Maj 17, 2018 4:02 pm
Skoro nie miała złych intencji względem niego to mógł odetchnąć z ulgą. Nigdy nie wiedział o czym może myśleć osoba z którą siedział, a ta dziewczyna jeszcze bardziej była nieprzewidywalna niż reszta osób które znał.
- Masz rację - Odrzekł i upił łyka.
Trochę chciał wiedzieć o czym myśli jednak skoro nie chciała tego zdradzić, nie będzie pytał bezpośrednio. Nie lubił wypytywać ani być wypytywanym dlatego wolał zająć się swoim drinkiem. Słysząc o tym że gdy śmierć ją zechce to po nią przyjdzie przytaknął jej.
- W naszym zawodzie ryzyko śmierci jest badzo wysokie - Dodał po chwili.
Dlatego też nie mogli sobie pozwolić na założenie rodziny.


Re: CBGB - Music Club

on Czw Maj 17, 2018 4:24 pm
Janis z zasady nie miała złych intencji wobec drugiej osoby. Także niech sobie nie myśli, że jest jakimś wyjątkiem. Miała naprawdę dobre serducho, chociaż mało kto patrząc na nią mógłby się tego domyślić.
- Mało kto tak bez dyskusji przyznaje rację. - Janis faktycznie należała nie do końca przewidywalnych osób, jednak wcale nie była taka straszna, no chyba, że ktoś by jej nadepnął na odcisk, wtedy mógłby mieć z nią problem.
- Śmierć tak, czy siak kiedyś się pojawi. Ja tam się jej nie boję. - Każdy przecież kiedyś zaliczy takie spotkanie. Mięli taki tryb życia, a nie inny, że trzeba się z tym pogodzić. Przywykła do tego, że ryzykuje, a nawet bardzo lubi taką adrenalinę. Bywało to nieco niebezpieczne, bo chciała pokonać wroga nie patrząc na nic, wiele razy zdarzyło jej się zupełnym przypadkiem ujść z życiem.

Re: CBGB - Music Club

on Czw Maj 17, 2018 10:58 pm
Ricky uśmiechnął się nieznacznie. Dobrze, że nie pił akaurat nic. Groziło by to zadławieniem, abo innymi konsekwencjami. Płyn zakręcił się w szklance. Nieznacznie. Małe, eksperymentalne tornado. Starał się zapanować nad meniskiem, żeby nie uronić ani kropli. Pewnie, inne laski by stanowiły tło idealne dla twoich popisów. Prowadził konwersację z dziewczyną. W sobie, w Ricku. Ukradkiem zerknął w jej stronę. Miała przyjemny głos, który wybijał się ponad muzyką. Alkohol podkręcał decybele. Rozsiewała feromony dookoła. Ricky nie mógł się skupić. Właściwie inaczej. Skupiał całą swoją uwagę na niej. Jeśli mężczyzna prowadził z nią jakąś grę, to Rick nie rozumiał jej zasad. Nie wiedzieć czemu pomyślał, że mógłby mieć szansę u tej kobiety. Jej lśniące włosy urzekały miękkością, z jaką opadały na plecy, ramiona. Wzrok Ricarda dotykał ją dyskretnie, ale nałóg był silniejszy niż zwykłe, ludzkie instynkty. Znowu skupił się na wlepianiu oczu przed siebie na rząd równo ustawionych butelek, szklanek i kieliszków. "W naszym zawodzie." Zawiesił się na tych słowach i sączył powoli swoją colę starając się wysłuchać czy przypadkiem nie powiedzą czegoś więcej. Sprawiali wrażenie, jakby nie tylko nie bali się śmierci, ale lubili ją prowokować. Czy w pobliżu jest jakaś jednostka wojskowa? Woda na młyn jego teorii spiskowych dziejów. Teraz to i mężczyzna go zainteresował. Co prawda w zupełnie inny sposób niż ta ślicznotka na samym początku.

Re: CBGB - Music Club

on Pią Maj 18, 2018 9:34 pm
Skoro ona nie miała złych intencji względem innych osób to mógł odetchnąć z ulgą. W końcu niezbyt miał chęć się z nią tutaj szarpać tak przy tych wszystkich ludziach którzy de facto mogliby to zupełnie inaczej zrozumieć niż ta dwójka, która miała specyficzne podejście do życia. Kobieta uciekała w alkohol, zaś mężczyzna w książki. Co też wychodzi z takiego połączenia? Nie wiadomo ale pewnie nic dobrego.
- Lubię spokój. Nie mam zamiaru Cię prowokować - Powiedział patrząc jej w oczy.
Dopiero w tym momencie zdał sobie sprawę z tego że ma niebieskie oczy. Z jakiegoś powodu był przekonany że są brązowe, a dopiero gdy na chwilę zatopił się w tym błękicie mógł sam wyprowadzić się z błędu.
- W razie potrzeby możesz na mnie liczyć słońce - Dodał po dłuższej chwili.
Upił kolejnego łyka i westchnął.
- Chyba jesteśmy tutaj obserwowani. Mam dziwne przeczucie że cały czas ktoś się na nas patrzy - Odrzekł zaczynając obracać szklankę w ręku.


Re: CBGB - Music Club

on Pią Maj 18, 2018 10:00 pm
Janis poczuła na sobie czyjś wzrok. Odruchowo podniosła swój, by zobaczyć, kto się jej przygląda. Była do tego przyzwyczajona, dziwnym przypadkiem zawsze ściągała na siebie uwagę. Nie robiła tego celowo. Po prostu przyciągała do siebie wszystkich, szczególnie dziwnych ludzi. Takie wibracje, czy coś. Liczyła na to, że spotka wzrok mężczyzny i w pewien sposób wprawi go w zakłopotanie. O ile należał do takich dla których przyłapanie na wpatrywaniu się powodowało zmieszanie, niektórzy mięli gdzieś to, że zostali zdemaskowani. Może faktycznie zbyt głośno dyskutowali, że ściągnęli na siebie niepotrzebną uwagę.
- To dobrze o tobie świadczy. - Ona w zasadzie podziwiała nieco takie osoby, bo sama nie umiała trzymać swoich emocji na wodzy. Często sprowadzało to na nią niepotrzebne zamieszanie.
- Zapamiętam to sobie, tylko wiesz, że takie obietnice mogą być trudne do zrealizowania? - Uśmiechnęła się łobuzersko. Ona lubiła prowokować, miała takie dziwne podejście do życia.
- Też mi się tak wydaje, nie dało się nie poczuć jego wzroku. - Liczyła na to, że mężczyzna nie usłyszał zbyt wiele z ich rozmowy. Byłoby to co najmniej niewygodne.

Re: CBGB - Music Club

on Pią Maj 18, 2018 11:11 pm
Z Rickiem jednak nie było aż tak źle. Co prawda węszył spiski i inne takie dziwne historie, ale wzbudzanie zainteresowanie w barze, zwłaszcza tokując (nawiasem mówiąc Ricardo był specem od szacowania eskalacji zachowań ludzkich - to nie było niewinne gruchanie tylko ekspansywne, agresywne toki) było czymś naturalnym. W końcu samice w jakiś sposób musiały wabić. Ta wyjątkowo ściągała wzrok. Nie tylko Ricka. Pewnie większości ludzi znajdujących się w jej bliższym czy dalszym polu oddziaływania.
Mało prawdopodobne, by udało się go przyłapać na patrzeniu w oczy, gdyż w swoich obserwacjach nie był nachalny. Ciężko się tego spodziewać po osobie dość wycofanej. Co prawda, to nabyta ciekawość przytrzymała go w tym miejscu nieco dłużej niż zamierzał zostać. Podsumowując, raczej nie natknął się na spojrzenie kobiety. Nie znaczy to jednak, że nie poczuł się nieco nieswojo, gdy nagle napięcie między nieznajomymi opadło na tyle, by sobie przypomnieli, że nie są w tym miejscu sami. Świat nagle odsłonił przed nimi cały świat, który nie przestał tam trwać, a który na te kilkanaście solidnych minut, jeśli nie dłużej zmarginalizowali do mało istotnego tła. Właściwie wcale by się nie obraził, gdyby w dalszym ciągu był tylko niezauważalnym tłem. Tymczasem poczuł jak zaczynają mu się pocić dłonie, zaczyna robić się coraz goręcej, a szklanki zaczynają się rozszerzać i zwężać. Chyba o sobie zaczynały dawać znać pierwsze symptomy nadciągającej paniki.

Re: CBGB - Music Club

on Sob Maj 19, 2018 12:58 am
Wątpił by to lenistwo dobrze o nim świadczy. Wolał unikać niepotrzebnych spięć, bo regenerowanie sił po wysiłku było dla niego czymś nieprzyjemnym.
- Przesadzasz - Odrzekł na jej słowa.
Trudne do spełnienia obietnice? To nie dla niego. On zawsze znajdzie jakiś sposób by ułatwić sobie życie na tyle by zbytnio się nie natrudzić i mieć wszystko to co chciał.
- Jeśli będzie taka potrzeba to przeniosę Cię w pewne bezpieczne miejsce - Odpowiedział jej z lekkim uśmiechem.
Specjalnie nie mówił teraz tak głośno jak wcześniej. Jeśli osoba która się im przyglądała była zainteresowana także ich rozmową będzie chciał to usłyszeć, a co za tym idzie uczyni się dla nich bardziej widziany przez zmianę pozy lub mimiki twarzy.
- Spokojnie słońce - Powiedział do niej z uśmiechem.


Re: CBGB - Music Club

on Sob Maj 19, 2018 1:10 am
Cóż, w takim wypadku Janis zapewne nie złapała Ricka na gorącym uczynku, jednak wiedziała, że to on się jej przygląda. Czuła to. Nie wiedziała tylko, czym było spowodowane to zapatrzenie. W między czasie kilka razy skierowała w jego kierunku swój wzrok, zauważyła, że był bardzo niespokojny.
- Wiesz, bezpieczne miejsce raczej zawsze sobie znajdę, nie do końca o taką  pomoc mi chodziło aczkolwiek w Twoim towarzystwie mogę jechać.. - Puściła mu oczko. Janis uwielbiała takie zabawy. Sama nie do końca wiedziała, czego chciała od tego mężczyzny. Nie dało się nie zauważyć, że wisiała między nimi dziwna atmosfera, skąd się to wzięło? Na to pytanie nie znała odpowiedzi. Może będzie ktoś bardziej kompetentny. Uśmiechnęła się promiennie, gdy usłyszała te kolejne słowa swojego kumpla.


Ostatnio zmieniony przez Janis dnia Sob Maj 19, 2018 11:49 pm, w całości zmieniany 1 raz

Re: CBGB - Music Club

on Sob Maj 19, 2018 11:40 pm
Słysząc że nie o taką pomoc jej chodziło zaczął się zastanawiać, co też mogła mieć na myśli. Przecież chyba o to w tym wszystkim chodziło nie?
- No to o co? - Zapytał nie starając się nawet długo nad tym rozmyślać.
Szkoda było mu czasu na to, oraz czuł że jego mózg coraz wolniej pracuje pod wpływem wypitego alkoholu przez co już niedługo może przestać być tak dobrym rozmówcą jak jest teraz i zacznie gadać głupoty jak to często się ludziom zdarza pod wpływem kilku głębszych. Widząc jej uśmiech także bardziej się uśmiechnął by po chwili ukryć ten uśmiech w szklance. Wziął większego łyka i opróżnił już szklankę odstawiając ją na blat baru.
- Chyba powinniśmy stąd iść - Stwierdził patrząc na nią.
Wiedział że osoba która ich obserwowała nie przestanie tak o nagle tego robić, dlatego wywabienie jej stąd byłoby na pewno lepszym rozwiązaniem bo tutaj było zbyt wielu ludzi.


Sponsored content

Re: CBGB - Music Club

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach