Share
Go down

Re: CBGB - Music Club

on Sob Maj 19, 2018 11:56 pm
Janis sama zaczynała się już gubić w tej konwersacji. W sumie faktycznie najlepszą opcją chyba będzie wyjście z tego miejsca, aczkolwiek szkoda, bo całkiem przyjemnie zapowiadał się ten wieczór. Chociaż powoli zaczynała czuć już wypity alkohol i nie do końca chyba ogarniała, co się wokół niej dzieje.
- Już o nic. - Nie chciała się wdawać w niepotrzebne konwersacje. Janis dopiła alkohol, który jej pozostał, po czym gdy usłyszała słowa towarzysza o opuszczeniu tego miejsca bez zawahania wstała i ruszyła przed siebie w stronę drzwi. Wetknęła sobie papierosa w usta już w środku, nie mogła się doczekać, aż go odpali.
- To dokąd teraz. - Rzekła odpalają fajkę zapalniczką Zippo. W zasadzie patrząc na nią, najlepsza decyzją było pójście do domu. Jednak nie miała ona granic jeśli chodzi o spożywanie alkoholu - zawsze na umór.

Re: CBGB - Music Club

on Nie Maj 20, 2018 8:48 pm
Ricky nie bardzo mógł oddawać się swoim ulubionym zajęciom. Nie czuł się w formie. Przeczesał lekko przetłuszczone włosy, niespokojnie wiercił się na krześle. Było mu gorąco, brakowało powietrza. Rozglądał się nerwowo. Spojrzał nawet kilka razy w stronę kobiety. Nie zwracał na nią należnej uwagi. Rozglądał się za wyjściem. Wszystko zaczęło być rozmyte, zniekształcone. Senne zwidy, ułuda jak po amfie. Zbyt mocno ścisnął szklankę miażdżąc delikatne szkło. Odłamki pękniętej szklanki wbiły się w rękę. Ból przybliżył rzeczywistość. Zerknął pospiesznie w stronę tej dwójki, po czym wybiegł z lokalu potykając się niejednokrotnie.

z/t

Re: CBGB - Music Club

on Nie Maj 20, 2018 11:43 pm
Widząc jak entuzjastycznie wstała z miejsca uśmiechnął się lekko.
- Nie wiem, możemy się gdzieś przejść lub bez zbędnych ceregieli udać się do domu - Odrzekł idąc w jej stronę.
Widząc jak odpaliła papierosa pokręcił głową. Nie lubił gdy kobieta paliła no ale już postanowił jej tego jednego podarować by także miała coś od życia. Gdy stał obok niej usłyszał dźwięk kawałków szkła które uderzały o stolik, po czym jego oczom ukazał się mężczyzna który kilkukrotnie przewrócił się w drodze do wyjścia. Musiał się powstrzymywać od tego by się nie zaśmiać dlatego też od razu odwrócił się w stronę dziewczyny.
- Więc idziemy do domu, bo nie chcę byś dziś tak skończyła. Jeszcze mi się przydasz tego wieczoru - Po ostatnim słowie uśmiechnął się do niej.
Złapał ją za wolną rękę, pozwalając łaskawie na to by paliła papierosa i skierował się z nią w stronę swojego domku.

z/t obydwoje.


Sponsored content

Re: CBGB - Music Club

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach