Share
Go down

Darius Lesgettham

on Czw Kwi 26, 2018 9:38 pm
Imię: Darius
   Nazwisko: Lesgettham
   Wiek: 24
   Płeć: samiec
   Data Urodzenia: 16.02.1994
   Narodowość: Amerykanin
   Praca: bezrobotny drobny złodziejaszek, z wykształcenia spawacz
   Miejsce Urodzenia: Holandia
   Miejsce Zamieszkania: NY
   Świadomość istnienia świata magicznego: nie wierzy nawet w przesądy

   Wygląd:
Jaki Darius jest - każdy widzi. Wlepi w ciebie te zielonkawe ślepia i uśmiechnie się niczym James Dean. Czasem wyprostuje palce w demonstracji salwy na twoją cześć oddanej z każdego najmniejszego stawu. Uśmiecha się często, szeroko, ale bezgłośnie. Chodzi wyprostowany. Przemieszcza się cicho i zwinnie,Wydaje się być dość pewny siebie.Często można dostrzec grymas bólu, który stara się ukryć za wszelką cenę. Równie często marszczy brwi i pociera nasadę nosa. Mierzy 195 cm i waży 95 kg.

   Charakter:
Nie szukam niczego. To wszystko samo do mnie przychodzi. Bezdomne kundle, które łaszą się za jeden gest dobroci. Przebłysk człowieczeństwa lub przemyślany dobrze gest. Łase odrobiny zainteresowania i podziwu, niczym zmanierowane kotki. Która bardziej interesująca? Żadna, ale pozwalam im wierzyć w coś zupełnie innego. Budzę się każdego dnia w nowym świecie. Ten, który zostawiłem za sobą wczoraj - ledwie pamiętam. Codziennie od nowa, w nowej rzeczywistości. Nadal sam i bez perspektyw na udane życie. Nikt w tym skrypcie nie umieścił happy endu. Otwieram oczy, zsuwam z łóżka stopy na lodowatą posadzkę i zadaję sobie pytanie: kim dziś jestem? Nie codziennie mam taką jazdę, ale często. Czasem u mego boku drzemie ktoś. Czasem ktoś zrobi mi kawę do porannego papierosa. Zakłuci stan degeneracji i kompletnego zejścia. Czasem bardzo boli mnie głowa, jakby gigantyczna wiertara rozbijała ją od środka. Jakby za chwilę miała eksplodować. Czasem budzi mnie posmak dojrzewających w słońcu czereśni, woń świeżych kwiatów albo przepełniający się kosz. Każdego dnia na nowo uczę się kim jestem. Zgaduję kim jestem. Wybieram. Wkładam kolejną maskę i wychodzę zabawić się ze światem. Przywykłem, ale czy świat przywykł? To ja z nim igram - nigdy on ze mną. A może się mylę i jest zupełnie odwrotnie?

Typ kuglarza, którego cechuje silna wola i (przemyślana) spontaniczność. Całemu światu próbuje wmówić, że jest głupszy i płytszy niż w rzeczywistości. Często ulega pasji tworzenia i pokusom poznawania nowych ludzi, odwiedzania nieznanych miejsc, doświadczania nowości. Uwielbia rozpoczynać wszystko od nowa i od nowa, i tak w nieskończoność.

   Historia:
Historia tego człowieka jest krótka i prosta. Urodził się w Holandii. Ojca nie znał. Jego matka należała do gangu szmuglerów. Przerzucała wszystko, co się dało. Traf chciał, że urodziła go "na robocie". Z dzieckiem było czasem nawet łatwiej. Gdy skończył 10 lat - matka zmarła i trafił w machinę opiekuńczo-adopcyjną. W żadnej rodzinie zastępczej nie zagrzał dłużej miejsca. Na każdą kolejną czekał dłużej, aż w końcu był za stary, by ktokolwiek go zechciał. Złodziejski fach wyssał z mlekiem matki. Był pięknym łobuziakiem. Jednym spojrzeniem czy niewinnym uśmiechem potrafił zmiękczyć niejedne kolana. Nauczył się słuchać ludzi, wychodzić na przeciw ich potrzeb, śrubować ceny na towary, które były przez nich pożądane - manipulować rynkiem. W tym wszystkim nie był jednak zbyt zuchwały. Nie wyciągał rąk po zbyt wiele. Znał umiar. Być może nawet za bardzo.  Nie wyróżniał się jednak w tej dziedzinie na tyle, by zwrócić na siebie uwagę poważniejszego półświatka. Do NY przyjechał tuż po tym, jak się usamodzielnił. Mieszka w jakiejś podrzędnej norze. Czasem zalega z czynszem. Czasem płaci z góry za trzy czy cztery miesiące. Raczej nie zwraca na siebie uwagi, chociaż zdarza się, że z jego mieszkania da się słyszeć wrzaski i głośną muzykę. Ma stałych zleceniodawców. Nie bierze każdej fuchy. Zasadniczo kradnie drobniejsze rzeczy w wadze max. do 20 kg. Przeważnie na zamówienie i kiedy ryzyko się opłaca. Notowany za drobne kradzieże. Aktualnie wraz z obrońcą z urzędu starają się jakoś go oczyścić z zarzutu napaści z bronią w ręku. To był tylko bazarowy kozik, a z resztą Darius nawet go nie miał przy sobie.

   Ciekawostki:

  • pali dużo,
  • pije często,
  • zalicza wszystko co się rusza i na drzewa nie ucieka
  • korzysta z życia - kolekcjonuje chwile
  • chyba nigdy nie jest sobą chociaż w połowie
  • jest leniwy na tyle, że nigdy nie zagrzał na dłużej miejsca w żadnej uczciwej robocie- woli drobne złodziejskie zlecenia, gdzie pieniądz jest szybki, pewny i łatwy
  • wszczyna bójki dla sportu albo odwrócenia uwagi
  • biega zawsze, gdy ma ochotę się napić piwa - czyli codziennie, potem i tak zazwyczaj pije
  • kolejne zleconko bierze dopiero, gdy skończy mu się kasa i zdąży się nieco zadłużyć
  • nie potrafi czytać
  • zna poza angielskim hiszpański i flamandzki
  • jak mu jest wygodniej - udaje, że nie jarzy o co chodzi


koniec.


Ostatnio zmieniony przez Darius Lesgettham dnia Nie Kwi 29, 2018 9:35 am, w całości zmieniany 1 raz

Re: Darius Lesgettham

on Czw Kwi 26, 2018 11:21 pm
ja bym na tym skończył

Re: Darius Lesgettham

on Sob Kwi 28, 2018 1:06 am
Wygląd:
- Brak wzrostu i wagi

I to w zasadzie tyle, do czego się mogę przyczepić. Krótko, zwięźle i na temat. Dopiszesz i będzie akcept.

Do poprawy

Re: Darius Lesgettham

on Nie Kwi 29, 2018 9:38 am
Dopisane :)

Re: Darius Lesgettham

on Nie Kwi 29, 2018 2:53 pm
Akcept!

Na start otrzymujesz 80 PD

Kartę zamykam i przenoszę. Życzę miłej gry.
Sponsored content

Re: Darius Lesgettham

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach