Share
Go down

Asbjorn "Raven" Erison

on Pią Maj 04, 2018 11:24 pm
Imię: Asbjorn
Nazwisko: Erison
Wiek: 21 lat
Płeć: Mężczyzna
Data Urodzenia: 11.11.1997 roku
Narodowość: Amerykańsko-Szwedzka
Praca: "Sługa" pani Gogol/ pomocnik w sklepie z ziołami pani Gogol
Miejsce Urodzenia: Sztokholm, Szwecja
Miejsce Zamieszkania:  Nowy York, Nowy York (u cioci Gogol)
Posiadana Księga Magii: Czarna Magia/ Klątwy i Magia Wody

Wygląd:
Raven to chłopak o jasnej, niemalże alabastrowej skórze, która szybko i chętnie łapie słońce. Jego włosy mają kolor pszenicy i złota, srebra i miedzi, wszystkie te barwy łączą się w naturalny balejaż i swobodnie przeplatają. Ma te włosy nieco dłuższe, przez co może je chwycić w koński ogon, co fajnie wygląda, zwłaszcza że ma wygolone boki. Na jego twarzy zawsze gości lekki zarost, o który sumiennie dba. Jego oczy mają niebieski kolor, który zamknięty w tęczówce jest czarną obwódką. Kolor jest tak intensywny i tak mocny, że niezależnie od światła czy jego braku, jego oczy zawsze są niebieskie. Jest wysoki, a przynajmniej sam tak mówi, gdyż liczy sobie dumne 188 centymetrów, wagę zaś ma prawidłową w okolicach 80 kg — zwykle nieco mniej. W niektórych standardach na pewno uchodzi za przystojnego, sam zaś nie ma zdania na ten temat. Na pewno dużo ćwiczy, ale też pracuje fizycznie — jako sprzątaczka i nie tylko — więc zawsze jest w dobrej formie. Jak każdy człowiek, ma kilka mniejszych blizn i jedną większą. Ta większa znajduje się na jego plecach, przecina je na skos i jest pamiątką po ojcu. Tatuażu jeszcze żadnego nie ma, ale przymierza się do zrobienia jednego.


Charakter:
Im bardziej ojciec próbował go nauczyć pokory, tym bardziej on butny był. Po dziś dzień ma problem z dyscypliną, z podporządkowaniem się ogólnym normom. W przeszłości jedyną osobą, którą faktycznie słuchał, była jego matka. Gdy kobieta odeszła, przestał słuchać kogokolwiek. Dobre rady? Możesz sobie dawać, Asbjorn i tak ich nie posłucha. Wszystko musi sprawdzić na własnej skórze, musi się sam poparzyć, by przekonać się, że coś faktycznie jest gorące. Nie byłaby to zła postawa, gdyby nie fakt, że chłopak jest naprawdę ciekawską osobą i lubi nowości, nie boi się ich próbować, a także wykorzystywać.
Rzadko jest agresywny. Stara się nad sobą panować, bo dobrze wie, że może mieć z tym problemy — podobnie jak jego ojciec. Co nie zmienia faktu, że czasami zupełnie nad sobą nie panuje, wtedy jest niebezpieczny dla samego siebie, ale i dla swojego otoczenia. Nie ulega wpływom otoczenia, sam wybiera sobie znajomych, z którymi spędza czas. Chociaż częściej jest sam niż właśnie w towarzystwie. Izoluje się poniekąd dlatego, że wie, iż nad sobą nie panuje. Boi się, że może uczynić krzywdę ważnej dla siebie osobie, a tego nie chce.
Dla bliskich sobie osób jest troskliwy, ciepły i co ważniejsze pomocny. Chce takie osoby za wszelką cenę chronić. Nie można go jednak nazwać wylewnym w uczuciach, bo rzadko z jego ust padają słowa takie jak: kocham cię czy lubię cię. Rzadko się przytula, chwyta za rękę. Wydawać by się mogło, że jemu do pełni szczęścia wystarczy tylko bycie blisko kogoś dla siebie ważnego.


Historia:
Asbjorn urodził się w Szwecji, a dokładniej w jednym ze Sztokholmskich szpitali, jako pierwszy i w sumie ostatni syn państwa Erison. W Sztokholmie nigdy nie mieszkał, ponieważ rodzina pochodziła z mniejszego miasteczka. Poród jednak musiał się odbyć w szpitalu — którego w ich miasteczku brakowało — ze względu na komplikacje. Gdy już wszystko było w porządku, a As był zdrowym i silnym malcem, wrócili do siebie na wieś. Tam jego matka dzieliła czas między opiekę nad synem, a prowadzenie swojego małego biznesu, jakim było leczenie alternatywne — tak alternatywne, że aż magiczne. Dochody z tego miała niezłe, bo umiała wyleczyć wiele różnych rzeczy i to bynajmniej nie naparami z ziół. Niestety tych zawsze było za mało, dla szacownego ojca Asa, a głowy tej rodziny. Oczywiście ojciec Asbjorna pracą się nigdy nie parał, opiekować synem również się nigdy nie opiekował. Właściwie to przez większość czasu, nie było go nawet w domu, bo był zajęty przepijaniem ciężko zarobionych przez żonę pieniędzy, a kiedy wracał do domu, to albo katował żonę, albo od razu szedł spać.
Kobieta nigdy na nic się nie skarżyła, a dzielenie czasu między swój mały interes, a syna szło jej w miarę dobrze. Chociaż to właśnie z powodu jej nadmiaru obowiązków, a także z powodu lekkiego rozgardiaszu i bałaganu, Raven w ogóle zetknął się z magią. Był wtedy mały, bo miał może z sześć lat, gdy sięgnął po pierwszą książkę magiczną. Z początku tylko oglądał obrazki, bo wiele wyczytać nie mógł, co nie zmieniało faktu, że przez kolejne dwa lata, wracał do księgi magicznej i z czasem coraz więcej z niej rozumiał. Była to księga o wodnych zaklęciach, które potem — jak przystało na fana nowych rzeczy — zaczął próbować. Zaczął od tych najprostszych, jak: strumień wody, którym np. napełniał sobie szklankę, gdy chciało mu się pić, czy wodny chód, który ćwiczył najczęściej na kałużach i świetnie się przy tym bawił. Oczywiście czarownie ośmiolatkowi wychodziło z różnym skutkiem i właśnie z tego powodu, w końcu jego praktyki zostały odkryte przez matkę. Z jednej strony kobieta była przerażona, bo wiedziała, że mąż nie bierze poważnie jej czarów, że to właśnie z tego powodu najczęściej ją bije, ale z drugiej strony... była zachwycona, że jej maleńki synek ma talent, podobnie jak ona. To sprawiło, że zaczęła go uczyć magii wody, która bardzo pasowała jej małemu synkowi. No i sam ją sobie znalazł.
Uczyła go magii w tajemnicy przed mężem, który na pewno byłby wkurzony, gdyby się dowiedział, że pod jego dachem wychowywana jest kolejna czarownica. A właściwie w tym przypadku czarownik. Asbjorn rozumiał, dlaczego tak się dzieje, bo dobrze znał swojego ojca i wiedział, do czego ten mężczyzna jest zdolny.
Niestety im większa jest tajemnica, tym trudniej utrzymać ją w sekrecie. I tak właśnie było z nauką magii, którą As chłonął jak gąbka wodę. Któregoś dnia, ojciec wrócił szybciej do domu z popijawy i przyłapał syn na tym, jak próbował zamrozić wodę w misce, co oczywiście musiało mu się udać, akurat jak ojciec wszedł. Rozpętało się z tego powodu niezłe piekło. Mężczyzna rzucił się na swoją żonę, którą zaczął dusić i wyklinać od wszystkich najgorszych diabłów, przerażony tym Asbjorn rzucił się matce na pomoc. Miską z zamrożoną wodą, uderzył ojca na tyle mocno, że mężczyzna puścił kobietę. Chwilę był ogłuszony, by potem rzucić się na syna, który śmiał go zaatakować. Chwytając pierwszą, lepszą rzecz, jaką miał pod ręką — pech chciał, że to była od dawna nieużywana szpicruta — zaczął okładać Ravena, który odwrócił się do ojca plecami i wcisnął w kąt. Przerażona matka bała się, że mąż zabije syna, więc pierwszy raz, użyła przeciwko niemu magii. Uśpiła swego męża, a potem opatrzyła syna. To był również dla niej znak, że czas coś zmienić w życiu.
Zaczęła uruchamiać stare kontakty, chcąc w ten sposób uciec przed mężem. W tym czasie Raven znalazł sobie bezpieczne schronienie przed ojcem na strychu. Grzebiąc po starych kufrach, znalazł księgę czarów, której u matki nigdy wcześniej nie widział. Dotyczyła czarnej, mrocznej magii. To zaciekawiło Asbjorna do tego stopnia, że zaczął ja przeglądać i uczyć się na pamięć zaklęć z niej. Miał wtedy 14 lat. Rok później razem z matką wyprowadził się z domu, wyjechał ze Szwecji. Ich miejscem docelowym była Ameryka, a dokładniej Nowy York, gdzie mieszkała znajoma jego matki.
Był to dla nich nowy start, którego zdecydowanie potrzebowali. Choć nawet pomimo pomocy pani Gogol, ciężko im rozpocząć to całkiem nowe życie, w obcym i nieznanym miejscu. Raven miał problemy z aklimatyzacją, nie radził sobie w szkole, gdzie większość dzieciaków śmiała się z niego, z powodu jego akcentu czy chociażby faktu, że średnio radził sobie z językiem angielskim. Złościło go to, wpędzało w kłopoty, bo często się bił i ogólnie średnio dogadywał z dzieciakami. Chociaż oczywiście było kilku takich, którym imponował, którym podobał się jego akcent, czy chociażby łamany angielski. To właśnie takie osoby pomogły mu mimo wszystko wyjść na prostą, nieco się zaaklimatyzować. Swoje też zrobiło spędzanie czasu z panią Gogol, której na prośbę matki pomagał — podobnie jak sama matka. Wciąż też ćwiczył magię wody, którą czasem sobie pomagał w sprzątaniu czy chociażby dbaniu o rośliny w sklepie.
Wszystko układało się pięknie, ale niestety szczęście ma to do siebie, że nie trwa wiecznie. Tak było i w tym przypadku. Jego matka zaczęła chorować. Na której z kolei wizycie u lekarza wykryto, że to może być nowotwór mózgu. Kolejne badania tylko potwierdziły tę straszną diagnozę. Dla Asbjorna był to cios, który doprowadził do tego, że znów się opuścił w szkole, a także stał się niezwykle drażliwym młodzieńcem. Dużo czasu spędzał z matką, niemalże tyle samo w kozie za pobicie kogoś, czy pyskowanie do nauczycieli. Oczywiście wszyscy starali się zrozumieć sytuację chłopaka, nie raz, czy dwa miał rozmowy z psychologiami szkolnymi, pedagogami, lekarzami... wszyscy starali się pomóc w tym trudnym czasie.
On sam zaczął się odsuwać od ludzi, spędzać ze znajomymi mniej czasu. Większość przesiadywał u matki lub zaszywał się w sklepie należącym do „cioci” Gogol. Ten trudny okres sprawił również, że razem z matką znów sięgnęli po magię, a raczej ona sięgnęła. Ona próbowała się wyleczyć, a on zaczął znów przeglądać księgi, które zabrał z domu rodzinnego. Między innymi magia wody, której używał, gdy nikt nie widział, by rozweselać swoją matkę, a także księgę o czarnej magii, której dotąd nie praktykował. Jedynie przeglądał, szukał zaklęć, które mogłyby w tamtej chwili pomóc.
Wszystko się diametralnie zmieniło, gdy jego matka umarła. Miał wtedy siedemnaście lat i był to dla niego okropny cios. Załamał się doszczętnie, wszystko straciło dla niego sens. Nie zamierzał iść na studia, uczyć się, nic. Zaszył się w sklepie pani Gogol, gdzie spędzał większość swojego czasu, niemalże przestał mówić — odzywał się, tylko do tego zmuszany. W sklepie, gdy nie było klientów lub gdy nie musiał niczego robić, wertował książki magiczne. Wiedział, że woda nic nie zdziała, a magii leczącej nie umiał używać i nawet gdyby się nauczył, to nie byłby w stanie nią przywrócić do życia matki. Zaczął jeszcze dokładniej wertować księgi czarnomagiczne, które miał w swoim posiadaniu, ale tam nie znajdował niczego zadowalającego. Nie chciał nikogo opętywać ani tym bardziej przywoływać demonów. Chciał, tylko by jego matka wróciła, by znów byli szczęśliwą rodziną. Niestety w jego księdze nic nie było, nic co uznałby za przydatne, czy chociażby wartościowe. Co nie zmieniało faktu, że raz, czy dwa użył na swoich kolegach z ulicy — którzy prosili się o lanie — czaru osłabiającego, ale to dopiero niedawno. Może z tydzień temu w dodatku z różnym, nie zawsze zadowalającym skutkiem.
O tych praktykach nikomu na razie nie mówił, chociaż poważnie zastanawia się nad tym, czy by nie powiedzieć o tym cioci Gogol. Może go za to nie oskalpuje.
Koniec


Ciekawostki:
  • Ma przepiękny głos i naprawdę ładnie śpiewa. A robi to często podczas pracy.
  • W Nowojorskiej szkole brał kilka lekcji gry na gitarze, ale teraz prawie w ogóle na niej nie gra. Zresztą nawet nie ma własnej.
  • Mimo iż pracuje w sklepie z ziołami, w ogóle się na nich nie zna. Umie o nie tylko dbać i to z naprawdę różnym skutkiem.
  • Ma dobrą rękę do dzieci, chociaż rzadko mu się zdarza nimi opiekować.
  • Uwielbia mity i legendy skandynawskie, mógłby ich słuchać, a także opowiadać je godzinami.
  • Ogólnie uwielbia magię, wszystko co mistyczne, trudne do wyjaśnienia i fantastyczne.
  • Potrafi jeść za dwóch albo za trzech, a potem sukcesywnie to spalać podczas różnych aktywności fizycznych.
  • Ukrywa to, że posiada własną księgę czarnej magii.
  • Chociaż rzadko zdarza mu się wplatać do rozmowy szwedzkie słowa, to akcent jest nadal dobrze słyszalny w jego głosie.
  • Potrafi mówić biegle w języku szwedzkim i angielskim, a także pisać w tych dwóch językach.
  • Modli się do Odyna lub Thora, czasem też wymawia imiona tych bogów na daremno.
  • Nie zna żadnych konkretnych sztuk walki, co nie zmienia faktu, że bić się umie i jak chce, to znokautuje kogoś pierwszym ciosem.
  • Nie ma prawa jazdy samochodowego, ale lubi jeździć motorami, na której ma prawo jazdy. Jedynie własnego motocykla nie posiada.


  • Ostatnio zmieniony przez Raven dnia Pon Maj 07, 2018 7:51 pm, w całości zmieniany 4 razy

    Re: Asbjorn "Raven" Erison

    on Nie Maj 06, 2018 8:33 pm
    Karta gotowa do sprawdzenia. I prosiłbym o zmianę nicku na "Raven" jednak xD

    Re: Asbjorn "Raven" Erison

    on Pon Maj 07, 2018 2:12 pm
    Wiek:
    - Według metryczki masz 21, wg. daty urodzenia 25, proszę o zmianę.

    Historia:
    - Trochę naciągana wydaje mi się wszechwiedza matki Asbjorna: tutaj magia wody, tu lecznicza, tu usypia. Biorąc pod uwagę, że posiadała ogromne zasoby magii, musiała zostać wykryta prędzej czy później przez egzorcystów, a o tym nie ma nawet wzmianki w twojej historii.
    - Mało tego, jeszcze kwestia przemiany w kruka: transmutacja to zaklęcie poziomu III, więc nie sądzę, by ktoś dopiero rozpoczynający praktykę czarnej magii, nawet przypadkiem, był w stanie użyć tego zaklęcia. Zwyczajnie jest zbyt zaawansowane. Prosiłbym o zmianę tego w coś innego.
    - Brakuje istotnego elementu z regulaminu.

    Do poprawy

    Re: Asbjorn "Raven" Erison

    on Pon Maj 07, 2018 7:51 pm
    Poprawiłem.

    Re: Asbjorn "Raven" Erison

    on Pon Maj 07, 2018 9:52 pm
    Nie mam zastrzeżeń.

    Akcept!

    Na start otrzymujesz ode mnie 200 PD.

    Kartę zamykam i przenoszę, życzę miłej gry.
    Sponsored content

    Re: Asbjorn "Raven" Erison

    Powrót do góry
    Permissions in this forum:
    Nie możesz odpowiadać w tematach